Reklama

Przypony wolframowe

22/02/2015 10:14

Tyle pięknych i ciekawych drapieżników w naszych wodach. Bolenie, klenie, brzany, jazie, okonie a nawet sandacze i sumy. Wszystkie łowiłoby się pięknie i bezstresowo gdyby nie .... szczupaki. Na szczupaki można trafić praktycznie wszędzie. A swoimi ostrymi zębami uprzykrzają życie wędkarzom, którzy nastawiają się na inne gatunki. Szczupak czasem walnie raz szczęką i z przynętą możemy się pożegnać. 

Na ten problem wędkarze i firmy produkujące sprzęt znajdują coraz to nowsze rozwiązania. Przypony stalowe, wolframowe, kevlarowe, fluocarbonowe, tytanowe i wiele innych. Wszystkie mają swoje plusy i minusy. Wszystkie przerabiałem. Przy wyborze przyponu typowo pod szczupaka spraw wydaje się być łatwiejsza ale co jeśli chcemy łowić inne gatunki a szczupak może być tylko przyłowem?

Reklama

W mojej ocenie
Fluocarbon - gruby, sztywny i wcale nie chroni całkowicie przed zębami, zdarzały się przegryzienia.
Kevlar - również zdarzały się obcinki, w dodatku jest kruchy i pękał przy zaciskach agrafki czy krętlika po kilku szarpnięciach.
Stal – sztywna
Tytan – mocny i solidny ale za to drogi i przy połowie kleni czy jazi zbyt sztywny i zakłóca pracę woblerów
Wolfram – mocny zaczep i tworzy się sprężyna

Wybór ciężki. Analizowałem plusy i minusy i wybór ostatecznie padł na wolfram. 

Robinson Wolfram Leaders Super Strong

Reklama

Mamy do wyboru 5 różnych rodzajów pod względem wytrzymałości ( 3,6,9,12,15kg) oraz 4 różnych długościach (15,25,35,45cm) Przypony wolframowe są delikatniejsze, cieńsze i tańsze od pozostałych. Wadą niezaprzeczalna jest fakt skręcania się ale przy takiej cenie jestem w stanie pozwolić sobie na stratę przyponu po mocnym zaczepie. 

W przyponach Robinsona warto zwrócić uwagę na solidne krętliki i agrafki. Krętliki nie przestają spełniać swojego zadania pod wodą. Agrafki wykonane z jednego kawałka drutu są mocne, bardzo łatwo je odpinać i zapinać, drut nie odkształca się po wielokrotnym użyciu (bardzo rzadko zdarza się to jedynie przy najmniejszych 3 kg przyponach) 

Reklama

Mój ulubiony to 3 kg o długości 15 cm. Nie wpływa negatywnie na pracę przynęty, nie jest gruby aby rzucać się rybie w oczy. A daje mi poczucie pewności, że nie kaleczę szczupakowych przyłowów zostawiając na powolną śmierć w mękach. 

Zbliża się wiosna. Wielu wyposzczonych wędkarzy ruszy za okoniem. Miejsca żerowania okonia często pokrywają się z tymi,które wybiera szczupak. Dajmy szanse szczupakom stosując przypon.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama