Reklama

Pstrąg – końcówka sezonu

30/08/2010 00:02
Nieuchronnie zbliża się koniec sezonu dla tych, co uganiają się za tym gatunkiem.Nie mając zbytnio czasu pochłonięty pracą, zaniedbując rodzinę postanawiam zapolować na Salmo trutta m.fario .


Udaje się nad uroczą rzeczkę o sobie tylko znanej nazwie.Ostatnio byłem tutaj kilka miechów temu.Pokrzywy, jeżyny i trawy sporo urosły od mojej ostatniej wizyty.Mam spore problemy z dotarciem do koryta rzeki.Krzaki i pajęczyny utrudniają łowienie, mimo to brnę dalej z nadzieją na jakieś branko.Pierwszy kontakt z rybą nie napawa optymizmem.Okoń niewielkich rozmiarów stanowi moją zdobycz. Kilka kolejnych miejsc i wciąż to samo ,mały okoń.A gdzie rybki, na które się nastawiam?Jak dotąd nie zdarzało mi się łowić tutaj okoni?

Przed sobą mam kilka ciekawych miejscówek tu musi coś stać.Moje przeczucie było słuszne.Ostry prąd i lekki zakręt to bankowe miejsce.Szybko posyłam w nurt meppsika dwójeczkę Black Fury.Potężne kopnięcie na moim kiju powoduje ostre zacięcie.Dynamiczny hol z całą plejadą wyskoków i młynków powoduje wzrost adrenaliny.Szybko ląduje rybkę.Pstrąg 35 cm to moja zdobycz, jak na tą rzeczkę to okaz.Odpływ adrenaliny po długim poście powoduje, że trzęsą mi się kolana.Kurde jak ja kocham łowić te rybki.

Ciekawe miejsca dopiero się zaczynają.Następna super miejscówka.Przelew przez głazy i głęboki dołek pod korzeniami olchy.Decyduje się założyć głęboko schodzącego wobka salmo.Pierwszy rzut i znów powtórka z rozrywki.Potężne kopnięcie, emocjonujący hol i miękkie kolana.Ryba tej samej wielkości, ale dostarcza dużych wrażeń.

Nad woda jestem sam, jeszcze nie zdarzyło mi się kogoś spotkać.Dzicz i zero cywilizacji, coraz trudniej o takie klimaty.Czasem zastanawiam się jak wezwę pomoc jak mi się coś stanie.Ciężko było by wytłumaczyć komuś gdzie jestem.Krzaki, bobry i las powodują spore zagrożenie.

Mimo to mam współtowarzyszy.Oprócz mnie są inni drapieżcy.Pająk krzyżak wszędzie rozpościera swoje sieci z nadzieją na jakiś łup.Ropuchy i myszki ryjówki też na coś liczą.Pan bóbr ma tutaj swoje terytorium, powodując niespodzianki dla wędkarzy.Dziko rosnące rośliny a szczególnie bluszcz, pokrzywy i jeżyny, powodują spore utrudnienia.Jeżyny o tej porze roku są już dojrzałe. Ich owoce są bardzo aromatyczne, ale tutaj nikt ich nie zbiera.

Kolejna miejscówka, ładny zakręt z podmytymi konarami.Posyłam obrotówkę i widzę poprzez okulary polaryzacyjne atak ryby.Niestety nie udaje się jej zaciąć i próbuję ponownie.Zmiana przynęty na woblerka i jest!!! Ryba dzielnie walczy.Po emocjach związanych z holem ląduje ją na brzegu.Wielkości tak jak poprzednio.Mimo to wydaję się duża.

W sumie udało mi się złowić 4 rybki powyżej wymiaru i dwie mniejsze.Dodając do tego kilka nieskutecznych ataków i wyjść wyjazd można zaliczyć do tych udanych, co to się opowiada kolegą, a rybki rosną przy każdej kolejnej opowieści

Sajonara czerwone kropki



Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama