Reklama

Pstrągowe ekspedycje

13/02/2011 21:11
Z powodu skręconej kostki i zapowiedzi kiepskiej pogody nie planowałem żadnego wypadu.Mimo wszystko ranek wita mnie piękną słoneczna aurą.Kręcę się w domu z kąta w kąt, co chwile spoglądając za okno, a tam słonko przygrzewa, zero wiatru, tem.Około-3 w końcu pękłem.Mimo bolącej nogi około południa postanawiam sprawdzić rzeczkę, którą kiedyś widziałem przejeżdżając obok. Jeszcze tam nie łowiłem zabieram ze sobą wędkę i pudełko przynęt.Podstawowym moim wyposażeniem jest oczywiście aparat fotograficzny. Na ryby nie liczę, ale na ciekawe krajobrazy godne uwiecznienia oczywiście tak.

Podróż na łowisko dłuży się w nieskończoność, ale przy tak pięknej pogodzie pozwalam sobie jechać trochę szybciej (zdaję sobie sprawę, że taka pogoda daję tylko pozory bezpieczeństwa i czasami jest zgubna dla mniej doświadczonych kierowców). Nie napotykając po drodze na smerfów, bezpiecznie i szybko docieram na miejsce.

Po dotarciu do łowiska jestem zauroczony.Rzeczka wygląda naprawdę obiecująco.Wiję się pośród lasów i wzgórz.Spadek jest spory, dlatego nurt jest bardzo szybki, ale zdarzają się ciekawe zastoje z wstecznymi prądami.Miejscami rzeczka ma szerokość około 6m, co jak na ciurek to sporo.Są też spore jamy pod podmytymi drzewami, Zapewne mieszkają tam te, które uchodzą za cwaniaków i na nie głównie poluje. W pewnym momencie doświadczam dziwnego uczucia.Mam wrażenie, że mam zatkane uszy.Nie dochodzą do mnie żadne dźwięki.Nurt spowolnił nie wydając żadnego odgłosu, ptaki o tej porze są jeszcze na zimowiskach, więc nie słychać ich trele morele, drobne gryzonie śpią w głębokim letargu, po prostu błoga cisza.Czasem w oddali słyszę przyśpieszony nurt, a po za tym zero cywilizacji, extra.

Powoli odczuwam zmęczenie, skręcona kostka daję o sobie znać. Rzeka za każdym zakrętem wydaję się być ciekawsza.Mimo że czeka mnie jeszcze powrót, brnę dalej.Ciekawych miejscówek jest wiele, ale mimo szczerych chęci nie zaliczam żadnego kontaktu z rybą.Choć na nie, nie liczyłem, były by miłym akcentem tej wyprawy.Podczas eksploracji widziałem wiele ciekawych miejsc, w których można złowić fajną rybkę. Ryby, których nie widziałem i nie złowiłem i tak urosną w mojej głowie do sporych rozmiarów. Ciekawy krajobraz na pustkowiu i piękno tej rzeczki na pewno spowodują, że jeszcze nie raz tu zawitam.Pozdrawiam wszystkich uzależnionych
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama