Z powodu skręconej kostki i zapowiedzi kiepskiej pogody nie planowałem żadnego wypadu.Mimo wszystko ranek wita mnie piękną słoneczna aurą.Kręcę się w domu z kąta w kąt, co chwile spoglądając za okno, a tam słonko przygrzewa, zero wiatru, tem.Około-3 w końcu pękłem.Mimo bolącej nogi około południa postanawiam sprawdzić rzeczkę, którą kiedyś widziałem przejeżdżając obok. Jeszcze tam nie łowiłem zabieram ze sobą wędkę i pudełko przynęt.Podstawowym moim wyposażeniem jest oczywiście aparat fotograficzny. Na ryby nie liczę, ale na ciekawe krajobrazy godne uwiecznienia oczywiście tak.
Podróż na łowisko dłuży się w nieskończoność, ale przy tak pięknej pogodzie pozwalam sobie jechać trochę szybciej (zdaję sobie sprawę, że taka pogoda daję tylko pozory bezpieczeństwa i czasami jest zgubna dla mniej doświadczonych kierowców). Nie napotykając po drodze na smerfów, bezpiecznie i szybko docieram na miejsce.
Po dotarciu do łowiska jestem zauroczony.Rzeczka wygląda naprawdę obiecująco.Wiję się pośród lasów i wzgórz.Spadek jest spory, dlatego nurt jest bardzo szybki, ale zdarzają się ciekawe zastoje z wstecznymi prądami.Miejscami rzeczka ma szerokość około 6m, co jak na ciurek to sporo.Są też spore jamy pod podmytymi drzewami, Zapewne mieszkają tam te, które uchodzą za cwaniaków i na nie głównie poluje. W pewnym momencie doświadczam dziwnego uczucia.Mam wrażenie, że mam zatkane uszy.Nie dochodzą do mnie żadne dźwięki.Nurt spowolnił nie wydając żadnego odgłosu, ptaki o tej porze są jeszcze na zimowiskach, więc nie słychać ich trele morele, drobne gryzonie śpią w głębokim letargu, po prostu błoga cisza.Czasem w oddali słyszę przyśpieszony nurt, a po za tym zero cywilizacji, extra.
Powoli odczuwam zmęczenie, skręcona kostka daję o sobie znać. Rzeka za każdym zakrętem wydaję się być ciekawsza.Mimo że czeka mnie jeszcze powrót, brnę dalej.Ciekawych miejscówek jest wiele, ale mimo szczerych chęci nie zaliczam żadnego kontaktu z rybą.Choć na nie, nie liczyłem, były by miłym akcentem tej wyprawy.Podczas eksploracji widziałem wiele ciekawych miejsc, w których można złowić fajną rybkę. Ryby, których nie widziałem i nie złowiłem i tak urosną w mojej głowie do sporych rozmiarów. Ciekawy krajobraz na pustkowiu i piękno tej rzeczki na pewno spowodują, że jeszcze nie raz tu zawitam.Pozdrawiam wszystkich uzależnionych
Komentarze