Spławikowe zawody wędkarskie o "Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego".
Koło wędkarskie nr 6 w Nowym Glinniku jest kołem zrzeszjącym w swych szeregach żołnierzy zawodowych, pracowników cywilnych wojska, emerytów i rencistów wojskowych oraz mieszkańców okolicznych miejscowości. Jak można sobie wyobrazić działamy po sąsiedzku z Jednostką Wojskową na terenie której działa Klub Garnizonowy, którego kierownikiem jest mgr Ryszard Cukier. W tej sytuacji rzeczą normalna jest, że nasze koło współpracuje z Klubem Garnizonowym.
Pan Ryszard to osoba operatywna, zaradna, to osoba potrafiąca zagospodarować czas mieszkańcom osiedla wojskowego. Od wielu lat jest również współorganizatorem spławikowych zawodów wędkarskich o "Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego". W tym roku zawody te odbyły się 29 sierpnia na łowisku Kotliny. Do zawodów zgłosiło sie 24 zawodników. Zbiórkę nad łowiskiem zaplanowano na godzinę 5.45.
Raniutko o 4.00 grupa organizacyjna w osobach prezesa, Adama "Toporka" Stompora oraz Karola Stompora wyruszyła na Kotliny w celu zabezpieczenia łowiska oraz przygotowania stanowisk. Pogoda mimo ostrzeżeń "Pogodynki" w jednej ze stacji TV była superek. Na miejscu poprosiliśmy kilku wędkarzy o zmianę zajmowanego miejsca w związku z zawodami. Bez uwag widząc wcześniejsze rezerwacje opuścili swoje stanowiska. My mogliśmy zapytać jak po nocy. Wędkarze z Łodzi byli rozczarowani nocną zasiadką bo ryby tej nocy poszły spać i nie żerowały.
Około 5.30 zaczęli zjeżdżać pierwsi zawodnicy. Wszyscy oczywiście z nastawieniem udanego wędkowania. Przyszła pora odprawy przed zawodami oraz losowania stanowisk. Sędzia główny daje pierwszy sygnał i zawodnicy ruszyli na rozlosowane miejsca. Jest czas na dorobienie zanęty, wygruntowanie łowiska rozmieszczenie pozostałego sprzętu wędkarskiego. Wreszcie pada sygnął do rozpoczęcia wędkowania i od początku prym wiedzie Karol Stompór. Nic dziwnego pomagał mu w przygotowaniu zanęty kolega z pracy Piotrek, który znany jest w Tomaszowie Maz. jako wytrawny spławikowiec. Sędziowie chodzący wzdłuż łowiska komentują wyniki. Nie jest źle Karola goni ojciec Adam oraz Piotrek i Heniek. Zaznaczyć trzeba, że Heniek prowadzi w klasyfikacji GP koła na najlepszego wędkarza koła.
I po godzinie zawodów zaczynają się sprawdzać przepowiednie wspomnianej "Pogodynki". Wzdłuż stanowisk wzmaga się silny wiatr co zdecydowanie utrudnia utrzymanie zestawu w łowisku oraz pojawiają się złowieszcze ciemne chmury.
Komisja wagowa wychodzi na ceremonię ważenia po trzech godzinach zawodów i tu jak już nie raz bywało na zakończenie kapu kap z nieba i to nie byle jak tylko zdecydowanie i mocno. Komisja w asyście parasoli kończy swoją pracę. Podliczenie wyników oraz kiełbaska z grilla to już zupełny cyrk. Wszyscy i wszystko przemoczone pod zadaszeniem i parasolami. Wyniki wygrał Karol Stompór z wynikiem 2910 pkt, drugie miejsce zajęli Piotrek Maciąg i Heniek Bernaciak po 1740 pkt. Organizatorzy zrezygnowali z ceremoni wręczenia nagród, gdyż aura nie pozwoliła na to. Tylko Karol poprosił aby dać mu puchar, bo małżonka nie uwierzy, że wygrał. Zakończenie zawodów odbyło się dzisiaj w siedzibie koła już bez obaw, że zmokniemy aczkolwiek pisząc ten tekst za oknem słyszę już padający deszcz.
Komentarze