Reklama

Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego-Kotliny 27.08.09.

03/09/2009 20:23
Spławikowe zawody wędkarskie o "Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego".

Koło wędkarskie nr 6 w Nowym Glinniku jest kołem zrzeszjącym w swych szeregach żołnierzy zawodowych, pracowników cywilnych wojska, emerytów i rencistów wojskowych oraz mieszkańców okolicznych miejscowości. Jak można sobie wyobrazić działamy po sąsiedzku z Jednostką Wojskową na terenie której działa Klub Garnizonowy, którego kierownikiem jest mgr Ryszard Cukier. W tej sytuacji rzeczą normalna jest, że nasze koło współpracuje z Klubem Garnizonowym.

Pan Ryszard to osoba operatywna, zaradna, to osoba potrafiąca zagospodarować czas mieszkańcom osiedla wojskowego. Od wielu lat jest również współorganizatorem spławikowych zawodów wędkarskich o "Puchar Kierownika Klubu Garnizonowego". W tym roku zawody te odbyły się 29 sierpnia na łowisku Kotliny. Do zawodów zgłosiło sie 24 zawodników. Zbiórkę nad łowiskiem zaplanowano na godzinę 5.45.

Raniutko o 4.00 grupa organizacyjna w osobach prezesa, Adama "Toporka" Stompora oraz Karola Stompora wyruszyła na Kotliny w celu zabezpieczenia łowiska oraz przygotowania stanowisk.
Pogoda mimo ostrzeżeń "Pogodynki" w jednej ze stacji TV była superek. Na miejscu poprosiliśmy kilku wędkarzy o zmianę zajmowanego miejsca w związku z zawodami. Bez uwag widząc wcześniejsze rezerwacje opuścili swoje stanowiska. My mogliśmy zapytać jak po nocy. Wędkarze z Łodzi byli rozczarowani nocną zasiadką bo ryby tej nocy poszły spać i nie żerowały.

Około 5.30 zaczęli zjeżdżać pierwsi zawodnicy. Wszyscy oczywiście z nastawieniem udanego wędkowania. Przyszła pora odprawy przed zawodami oraz losowania stanowisk. Sędzia główny daje pierwszy sygnał i zawodnicy ruszyli na rozlosowane miejsca. Jest czas na dorobienie zanęty, wygruntowanie łowiska rozmieszczenie pozostałego sprzętu wędkarskiego. Wreszcie pada sygnął do rozpoczęcia wędkowania i od początku prym wiedzie Karol Stompór. Nic dziwnego pomagał mu w przygotowaniu zanęty kolega z pracy Piotrek, który znany jest w Tomaszowie Maz. jako wytrawny spławikowiec. Sędziowie chodzący wzdłuż łowiska komentują wyniki. Nie jest źle Karola goni ojciec Adam oraz Piotrek i Heniek. Zaznaczyć trzeba, że Heniek prowadzi w klasyfikacji GP koła na najlepszego wędkarza koła.

I po godzinie zawodów zaczynają się sprawdzać przepowiednie wspomnianej "Pogodynki". Wzdłuż stanowisk wzmaga się silny wiatr co zdecydowanie utrudnia utrzymanie zestawu w łowisku oraz pojawiają się złowieszcze ciemne chmury.

Komisja wagowa wychodzi na ceremonię ważenia po trzech godzinach zawodów i tu jak już nie raz bywało na zakończenie kapu kap z nieba i to nie byle jak tylko zdecydowanie i mocno. Komisja w asyście parasoli kończy swoją pracę. Podliczenie wyników oraz kiełbaska z grilla to już zupełny cyrk. Wszyscy i wszystko przemoczone pod zadaszeniem i parasolami. Wyniki wygrał Karol Stompór z wynikiem 2910 pkt, drugie miejsce zajęli Piotrek Maciąg i Heniek Bernaciak po 1740 pkt.
Organizatorzy zrezygnowali z ceremoni wręczenia nagród, gdyż aura nie pozwoliła na to. Tylko Karol poprosił aby dać mu puchar, bo małżonka nie uwierzy, że wygrał. Zakończenie zawodów odbyło się dzisiaj w siedzibie koła już bez obaw, że zmokniemy aczkolwiek pisząc ten tekst za oknem słyszę już padający deszcz.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama