....kochani, tak ciężko mi o tym pisać, że nie wiem, jak zacząć ale to nie z powodu wizyty na naszym zbiorniku tak znanej osobistości jakim jest Rambo, tylko z powodu tego co się stało. A co się stało? ....ano w dobrej wierze i dla wszelkiej wygody, wkopano na naszej „Aneczce” ławki i stoły, żeby było miło, było gdzie usiąść, odpocząć, napić się.... herbatki, rozpalić grilla i mieć wygodę w spożywaniu tych wszystkich przygotowanych dobroci ale gdzież tam ........... pojawił się tajemniczy gość.... ktoś go podobno widział, to........RAMBO!!!....rozwalił 2 stoły i ławeczkę, chyba stwierdził, że to nie są zbyt nowoczesne meble i nie pasują to otoczenia. Mebelki kręcone były (co zobaczycie na zdjęciu) na porządne śruby ale dla naszego siłacza, to żadna przeszkoda, zastanawiam się tylko w jaki stan upojenia wprowadzić trzeba organizm, żeby coś takiego zrobić....sam alkohol chyba nie wystarczy? Chyba, że nasz Rambo szykuje się na zawody Strongmenów, a to by tłumaczyło jego nad ludzką siłę. No cóż trzeba się cieszyć tym co jeszcze nam zostało, może dla dzieciaczków na zawody z okazji Dnia Dziecka coś zostanie?. Chcemy dostawić jeszcze trzy ławki ale zrobimy to dopiero wieczorem, w przed dzień zawodów z obawy przed siłaczem. Mam nadzieję, że to odosobniony typ i już więcej nad nasze wody nie zawita..... a jeśli? ..no cóż, może nagroda za jego czyny go nie ominie?... i może ktoś? kiedyś?gdzieś?...
Komentarze