Typ rękawic, nazwa: neoprenowe bez palców, letnio-jesienno-wiosenne. Nazwa: „Rękawiczki neoprenowe”.
Producent: Dragon, strona z rękawiczkami:
http://firmadragon.pl/index.php/oferta/odzie-wedkarska/odzie-dragon/rkawiczki?start=1
Wielkość: w jednym rozmiarze – neopren jest rozciągliwy i z łatwością nachodzi na dłoń męską: małą i znacznie większą.
Materiał: neopren wzmocniony tkaniną. Od strony palców, pomiędzy palcami oraz od strony nad-garstka szwy wykończone są materiałem skóropodobnym – dosyć trwałym.
Wzmocnienia szwów: na zewnątrz brak, od środka zrobiono solidne zakładki (do 3 mm), które zapobiegają wyślizgnięciu się neoprenu ze szwu. Szwy zrobiono solidnie.
Ściągacz od strony nadgarstka: nieelastyczny, jego rolę pełni pasek typu rzep, długości 5 cm, szerokości 2 cm. Wytrzymuje dość długo, u mnie pracował prawie 2 lata.
Inne ściągacze: brak.
Przeznaczenie: do ochrony termicznej (oraz przed wilgocią) dłoni i częściowo palców w dni chłodne, deszczowe oraz jesienne. Często używam ich podczas ciepłej zimy, gdy mróz sięga 2 stopni. Nadaje się do kurtki z wewnętrznym mankietem neoprenowym (chodzi o długość rękawiczek).
Estetyka: starannie wykonane.
Jestem użytkownikiem: 2,5 roku. Używam często. Jedną parę używałem prawie 2 lata, po czym zostawiłem ją w rezerwie, a dokupiłem dwie inne pary: niebieską i czerwoną.
Komfort użytkowania: zadowalający. Dobrze pełnią swoją rolę.
Użyteczność: jestem zadowolony.
Odporność na prucie: wszystkie szwy nadal trzymają, nic się nie pruje.
Dobrze je oceniam za: trwałość, estetyka wykonania, łatwe utrzymanie w czystości, nie ogranicza ruchów dłoni podczas wędkowania, dobra cena.
Źle ją oceniam za: rzep po stronie haczyków szybciej „wysiada” od górnej strony.
Krytykuję je za: obrobienie brzegów neoprenu w postaci materiału skóropodobnego jest dobre, jednak w punkcie łączenia (od strony przegubu dłoni), które zrobiono nasadowo (i to jest dobre rozwiązanie) nie doszywa się zakładki. Jest ona zrobiona ze sporą nawiązką jednak często wkładam ręce do kieszeni grzebiąc za pudełkami i wtedy raz doszło do naderwania tego materiału. Na wszelki wypadek wzmocniłem to kroplą kleju wodoodpornego.
Po jakim czasie użytkowania wymagają renowacji: warto przeprać po każdym wielogodzinnym użytkowaniu na rybach. Nici do reperowania nie musiałem ani razu użyć. Innych zabiegów nie trzeba wykonywać.
Czy polecasz te rękawice innym wędkarzom?: tak.
Czy kupiłbyś ponownie te rękawice?: tak. Dokupiłem 2 pary.
Zapłaciłem za rękawice: obecnie, w sklepach internetowych kosztują 37 zł.
Podsumowanie, uwagi: rękawiczki są bardzo użyteczne. Niemal identyczne, konkurencyjna firma zagraniczna oferuje za cenę ponad dwukrotnie wyższą. Używam je nawet latem, wędkując w chłodne noce czy o świcie. Sprawdzają się podczas deszczu, a także podczas łowienia z łódki, gdy wędkarz jest narażony na działanie wiatru, częste moczenie rąk.
Często podbieram rybę dłonią, nawet w zimnej wodzie – po takim zmoczeniu, wnętrze rękawiczek szybko się nagrzewa ciepłem dłoni i dosłownie w czasie do 2 minut w rękawiczkach jest ciepło i nie odczuwam wilgotnego chłodu. To komfortowa sytuacja dla wędkarza – ciepłe dłonie, mimo że wilgotne. Wystawione na wiatr szybko wysychają.
Z zewnątrz rękawiczki są dość odporne na uszkodzenia mechaniczne, wielokrotnie wywracałem się na kamienistej lub betonowej powierzchni nad wodą, podpierając się dłońmi w rękawicach i bez uszczerbku wyszły z konfrontacji z szorstkim podłożem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze