Reklama

Rekonesans nad Wartą

11/02/2009 12:37
Po dniach mroźnych i śnieżnych zima trochę puściła i to co zamarzło i zostało zasypane śniegiem puściło. Wiatry obsuszyły teren nad Wartą i wtedy dostałem telefon od brata Mirka – jedziemy zobaczyć co dzieje się nad naszą rzeką? Moja odpowiedź była natychmiastowa TAK. Pół godziny później byliśmy już w drodze, a do wypadu dołączyli jeszcze brat Jerzyk i kumpel Jacek.

Już podczas dojazdu do Nowego Miasta nad Wartą za chmur zaczęło wychodzić słonko co jeszcze bardziej mnie ucieszyło, gdyż tym razem nie zabrałem żadnej wędki, zrobiłem sobie wypad typowo rozpoznawczy uzbrojony tylko w aparat fotograficzny. Brat Jerzyk po jesiennym wypadku też odetchnął świeżym powietrzem, bo jak każdy facet w naszej rodzinie jest zapalonym wędkarzem. Mirkowi i Jackowi też świeże powietrze dobrze zrobiło po baletach dnia poprzedniego. Pierwsze wrażenie po dojechaniu na miejsce to cisza i spokój panujący nad Wartą, tak jak by się nic nie działo. To jednak tylko pozory, Warta co prawda płynęła spokojnie i leniwie, ale dało się zauważyć oczkujące ryby, zwłaszcza w spokojniejszych miejscach, a po pokonaniu około dwóch kilometrów napotkaliśmy ptactwo zimujące na rzece.

Nie podchodziliśmy zbyt blisko żeby nie płoszyć ptactwa, zrobiłem kilka fotek i spokojnie się oddaliliśmy. Ptactwo było jakieś mocno pobudzone, jakby czuło nadchodzącą wiosnę. Przecież niedługo marzec – przedwiośnie – i wszystko zacznie się budzić do życia. Warta trochę się zmieniła, zauważył Mirek, spadł poziom wody o jakiś metr. Ostatnimi czasy jest to bardzo częste zjawisko na naszej rzece, a spowodowane jest zrzutami lub jego brakami wody ze zbiornika Jeziorsko. Co znaczą takie wahania poziomu wody nie trzeba tłumaczyć żadnemu wędkarzowi. Brzegi Warty były już wolne od lodu i tylko gdzie niegdzie nadbrzeżne drzewo podgryzione przez bobry było bliskie zakończenia swojego żywota. Przystanęliśmy z Mirkiem w jednym miejscu, patrzymy na mijającą nas wodę, płynąca skądś i odpływająca dokądś zastanawiamy się co przyniesie nadchodzący sezon.

Mamy nadzieję, że kapitalne przygody wędkarskie. Czas szybko leci, ostatnie spojrzenie na moją Wartę, nizinną rzekę wijącą się pośród wielkopolskich krajobrazów, rzekę krainy leszcza i wracamy do domu czynić dalsze przygotowania do nadchodzącego sezonu, to już niedługo. Poza przygotowaniami sprzętowymi czas zająć się przygotowaniem do zajęć w ramach szkółki wędkarskiej, która już niebawem się rozpoczyna. Jak widać marnowania czasu nie będzie i czas do sezonu szybko minie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama