Dokładnie 6,23 kg ważył rekordowy leszcz z Wisły, złowiony w środowy ranek przez dwóch mieszkańców Płocka. Szczęśliwy połów, jak donosi portal gazeta.pl, miał miejsce na lewym brzegu Wisły, na wysokości Grabówki. To nie jedyny olbrzym na koncie Pana Stanisława Kowalkowskiego i Adama Dąbkowskiego. W połowie sierpnia mężczyźni wyciągnęli z wody ponad 5-kilogramowego leszcza.
Mało brakowało, a mieszkańcom Płocka udałoby się pobić rekord Polski, który wynosi 6,95 kg. Jak czytamy w materiale, połów był dla wędkarzy całkowitym zaskoczeniem. Nastawili się bowiem na suma, a za przynętę służyła rosówka, na którą – jak się okazało, może połakomić się także leszcz.
Rybę ledwo udało się schwytać do podbieraka. Pan Adam, który wyciągnął rybę z wody, postanowił zabrać ją do domu. - Zupełnie jakbym rozbierał schab z wielkiego świniaka. Teraz wielkie dzwonka kruszeją w lodówce, potem jego żona usmaży je i zamarynuje w occie.
Obaj mężczyźni, to doświadczeni wędkarze z ponad 60-letnim stażem. Na ryby wybierają się razem od dekady.
Komentarze