W dniu 20 września na Zalewie Czorsztyńskim w miejscowości Frydman złowiłem szczupaka o dł.122cm.i wadze 16,2kg. Sprzęt jaki używałem to: wędka Team Daiwa Cielo Drop-Shot 210 m.(5-30g), kołowrotek Team Daiwa 3012D,plecionka Dragon Guide Select Fluo Red (0,17), główka jigowa Mustad 15g. twister 10cm. marki Savage Gear typ White Glow n Dots. Przypon fluorokarbonowy marki Dragon bardzo cienki, przyponem jednak proszę się nie sugerować, bo jak widać po zestawie ustawiony byłem typowo na sandacza.
Szczupak zacięty był w sam róg pyska i nie miał szansy przegryźć nawet zwykłej żyłki, co wcale nie znaczy, że przypon fluorokarbonowy jest odporny na zęby szczupaka, bo kto tak myśli jest w bardzo wielkim błędzie. Około godz. 11 tej wraz z kol. Janem Przybycieniem z Gorlic łowiliśmy na głębokości ok. 6.5 m z zacumowanej łódki, po zejściu porannej mgły poranek był jak na tą porę roku bardzo piękny temperatura dochodziła do ok. 25 st.C zero wiatru. Wraz z kolegą ustawieni byliśmy typowo na sandacza, czyli z opadu na twisterki.
W pewnym momencie po opadnięciu gumki na dno i ponownym poderwaniu zaczep, jakież było moje zdziwienie, kiedy zaczep zaczął odjeżdżać. Kolega natychmiast wyciągną kotwicę w którą walcząca ryba mogłaby się zaplątać, po około 15 min.walce szczupak znalazł się w podbieraku a następnie w łodzi. Dopiero teraz zobaczyliśmy, jaki to olbrzym bez wątpienia mój rekord życia a wędkuje 40 lat. Ot i cała historia
Komentarze