Dnia 26 kwietnia odbyły się zawody wędkarskie "Rozpoczęcie Sezonu 2009" koła nr.2 AMUR na kanale w Połańcu.Dopisała frekwencja,pogoda oraz ostre brania.O godzinie 6 odbyła się odprawa.Po uroczystym przywitaniu przez kolegę Mirka został odczytany regulamin zawodów z zaznaczeniem okresów ochronnych i wymiarów ochronnych ryb (było kilku nowych wędkarzy,którzy po raz pierwszy brali udział w zawodach).
Po uroczystym rozpoczęciu koledzy wędkarze udali się na stanowiska i rozpoczęli przygotowanie do wędkowania.O godzinie 7 każdy miał już zarzuconą wędkę i z niecierpliwością czekał na brania (w końcu to były zawody).Po kilkunastu minutach zaczynają się brania,jednak większość z nich to brania ukleji oraz cert,które wracają do wody (jest okres ochronny).Szczęśliwcom udaje się zaciąć niewielkie brzany,które ostrożnie i delikatnie są wypuszczane do wody.Każdy zaciekle stara się zaciąć jakąś rybę do wagi,rywalizacja jest duża,jednak wszystko przebiega w atmosferze koleżeńskiej,gdzie wymieniamy się poradami,możemy porozmawiać o nowinkach sprzętowych,tegorocznych przygodach wędkarskich oraz o wielu innych rzeczach związanych z wędkarstwem.
W czasie tych rozmów widzę jak kolega Zdzisław zacina ładnego leszcza,obstawiamy że będzie to największa ryba zawodów.Po chwili jednak siedzący obok mnie kolega Kamil zacina i holuje rybę.Po krótkim holu w podbieraku ukazuje się ładny złoty leszcz.Na pierwszy rzut oka widać że jest większy od tego którego złowił kolega Zdzisław.Patrzymy na zegarki,zbliża się 12,jeszcze 2 godzin odpoczynku i trzeba będzie iść zważyć ryby.Z obserwacji wędek odrywa nas wiadomość,że kolega Andrzej wyjął ładnego leszcze (waga o godzinie 14 pokazała 1.5 kg).Dowiadujemy się,że inni koledzy też mają po kilka leszczy.Na pół godziny przed końcem zaczynam się zwijać.
Po zawrzeniu moich ryb idę do kolegi Marka,który jest niepełnosprawny i pomagam mu się złożyć i dojść do wagi.Okazało się że większość kolegów miała po kilka ładnych ryb,więc w tym roku było bardzo udane rozpoczęcie sezonu.Miejmy nadzieję,że każde zawody wędkarskie będą tak udane i na każdych zawodach ryby będą brały ostro,tak że rywalizacja będzie sportowa i koleżeńska,gdyż wędkarstwo łączy ludzi.Szczególne podziękowanie należy się kolegą,którzy czuwali nad organizacją tych zawodów.Mam nadzieję,że na kolejnych zawodach spotkamy się w tym samym gronie.Gronie kolegów,którzy niezależnie od wieku znajdą wspólny temat do rozmowy,czyli wędkarstwo.
Komentarze