Reklama

Rewelacja na lód - ogrzewacz Kayoba

18/10/2012 22:28
Jak lód, to i zimno. Każdy, który choć raz był na lodzie doświadczył, jak mróz może dopiec. Kilka dni temu, nie kto inny jak kolega Tomek zadzwonił do mnie z informacją, że zakupił niesamowity gadżet na lód. Oczywiście ciekawość wzięła górę nad cierpliwością i jeszcze tego samego dnia pojechałem sprawdzić nowy zakup.
Po przyjeździe Tomek pokazał mi niewielki woreczek (5-15cm), który był wypełniony niebieskim płynem. Uśmiechnąłem się pod nosem i powiedziałem, że widziałem tego typu termofory (ew. schładzacze). Jednak (ku mojemu zdziwieniu), jego radość z tego, że pokaże mi coś, czego jednak na oczy w życiu nie widziałem nie zmalała. Wtedy już wiedziałem, że to musi być coś. I nie pomyliłem się.
Wziąłem urządzenie (tak, tak…urządzenie) do ręki. Nic dziwnego, worek z niebieskim płynem w środku. Znowu się uśmiechnąłem i oddałem sprzęt. W tym momencie Tomek powiedział: „Patrz teraz”. To, co się stało wywołało u mnie efekt spadającej szczęki.
Tomek zaczął szukać czegoś w środku. W końcu wymacał mały krążek wielkości 50gr. I strzelił nim tak, jak się strzela frugo. W ułamku sekundy, konsystencja zawartości worka zaczęła się zmieniać. Ale nie tak, jak dyktuje to zdrowy rozsądek. Nagle, płyn wydawał się zamarzać i jaśniał. Wyglądało to tak, jakby odkręcić butelkę coli wyjętej dopiero, co z zamrażalnika.
Efekt termiczny był jednak zgoła odmienny. Urządzenie nagrzało się i to już wykraczało poza moje granice wyobraźni. Nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Temperatura rosła w zastraszającym tempie. Gdybym miał to do czegoś porównać, to najbliżej byłaby szklanka typy arcoroc, wypełniona gorącą herbatą (ok. 55 stopni).
Natychmiast wyobraziłem sobie, jak stoję z drewnianymi wręcz dłońmi i włączam ten wynalazek…marzenie. Działa kilkadziesiąt minut. To w zupełności wystarczy na ogrzanie się.
Wytrącając się z zachwytu, pomyślałem o cenie. Zapytałem: „Ile?”, Tomek: ”… 9PLN”! Szok! Zapytałem więc, jak to działa. Okazało się, że worek wystarczy włożyć do wrzątku na 15 minut. Później, np. kilka godzin lub nawet DNI później, wystarczy strzelić klipsem i w kilka chwil, dostajemy potężną dawkę ciepła. Ogrzewacz jest wielokrotnego użytku.

Polecam!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama