Witajcie. Tak jak wczoraj napisałem , dziś już jestem w Gródku n Dunajcem, tzn . nad Jeż Rożnowskim. Okazało sie ,że przejazd z Gliwic do Gródka , był łatwiejszy niż zakładałem , droga A-4 szybka i bezpieczna , trochę zastopowało mnie w Łapczycy , ale tym nie ma co się specjalnie przejmować , wszak jedziemy na ryby, znaczy poleniuchować , więc nie ma gdzie się śpieszyś w sumie trwało to ok . 3 godz.
Bez zbędnych ceregieli , załatwiwszy sprawy lokalowe , wynająłm domek za 35 zł za dobe w OW "Barabara ", złapałem wędki , dodatki i na wodę , daleko nie miałem , jakieś 10 m. i do roboty. Zacząłem od zanęty , typowa w tym rejonie :-kasza kukurydziana ,nowość- Trofeum/ typowa zaneta org. do koszyka Feederki/ , do tego atraktor Trapera -wanilia, trochę płatków osianych , nie prażonych, robaki Pinka i gotowe.
Dwie wędki , tzw, "drgające szczytówki " ,na końcu przyponu haczyki Kamatsu nr. 8 , niezwykle ostre i przydatne , zakładam po 4 robaki "mady" na każdy haczyk . Poczatek wędkowania, to wrzuty co 15min, na odległość ok 60 m , staram sie mieścić na powierzchni 4x4 m . Przez pierwszą godz. nic się nie dzieje , poczym pierwsza wzięła Uklejka , nazywana tu lisem jezior , bo pierwsza jest w żerowisku , chwilę potem Leszcz, wymiar 21cm i cisza . Rzucam dalej , zanęcam i tak do ok. 13.00 , branie Płoć , duża 30 cm , odżywiona , piękna i do wody , tak ja dwie poprzednie . Dzien zbliża się ku końcowi ,godz.19.30 , w Gródku zapadła noc , tylko dwóch kolegów , którzy dopiero co przyjechali zdecydowali się zostać na noc . W nocy ma temp. ok 5 stopni , , cóż czy zwycięży zimno , czy zamiłowanie , jutro się okarze, a na wodzie zero dalszych brań, jestem troche zawiedziony, zwijam sprzęt , jutro też jest dzień , jutro spróbuję z "kanapkami " , zobacze co z tego wyniknie .
Teraz siedzę i kumam , co będzie jutro i jaki zastosować podstęp boszukać ryby. A co zdarzy się jutro , napisze wieczorem , oby dzien był pomyślniejszy.
PS. dodałem kilka zdjęć , z dnia dzisiejszego , szkoda , że można tylko do 100 kb , wiele na tym traci obraz.
Komentarze