Witam wszystkich po kiju!!! Szczerze muszę przyznać iż nie mogłem się doczekać kiedy zejdzie lód i wypróbuję swoje nowo kupione federki. Lód trzymał się dość długo ale oczekiwanie opłaciło się. Po krótkiej rozmowie z kolegą Bolkiem dowiedziałem się że był w niedzielę po wędkować tj.25,03. na jeziorze było jeszcze 2/3 lodu a ryba powoli zaczęła o sobie dawać znać. Postanowiłem że pójdę połowić w środę 28. dzień wcześniej kupiłem robactwo no i telefon do kumpla było krótko 5,30. poranek przywitał nas chłodno ale o tej porze roku nie można się spodziewać upałów, przecież jest wczesna wiosna. O godzinie 5,30 jestem u kumpla szybkie mieszanie zanęty i nad wodę. Około 6,10 wędki są w wodzie no i czekamy, zaczęło się pięknie rozpogadzać jedynym utrudnieniem było to tylko że trzeba stać w wodzie powyżej kolan no ale czegóż się nie robi dla miłych chwili spędzonych nad wodą. Ptaszki też zaczęły nam umilać chwile nad pięknie położonym jeziorem Juno, o jeziorku pisałem już wcześniej w swoim newse. Około 7 z groszami zaczęły się pierwsze brania ku naszemu zdziwieniu było nieźle. Pierwszą złowiłem piękną dorodną płoć potem leszcza a trafiła się całkiem przyzwoita wzdręga i kilka krąpików reszta rybek jest na fotkach. Około godziny 10 z pięknym słoneczkiem i przepięknym świergotem ptaszków zakończyliśmy otwarcie sezonu 2012. jestem w pełni zadowolony z efektów. A wędki przeszły swój pierwszy test pomyślnie. Z pozdrowieniami Lecho Magic.
Komentarze