Reklama

Rozpoczęcie sezonu 2015 Karp i piękna wzdręga.

29/03/2015 20:03

Witam w tamtym tygodniu oficjalnie rozpoczełem sezon 2015.

Poszedłem wcześniej do kościoła aby o 11-30 być już nad wodą. Poprosiłem tatę aby zawiózł mnie na staw. Jest to staw PZW przy ulicy Kolejowej. Numer tej wody to 3310 kol.Po przyjeździe rozłożyłem się obok starszego pana który nie miał brań. Po rozmowie z innymi wędkarzami dowiedziałem się też że od rana tylko dwie osoby złowiły karpia. Ta informacja nie brzmiała zachęcająco. Miałem ze sobą zanętę traper płoć, kukurydze, pinki oraz bułkę. Pierwszy zarzut wykonałem na środek stawu. Na haku była bułka. Kiedy przygotowywałem stanowisko zauważyłem odjeżdzający spławik. Zapewne był to karp niestety branie puste. Mimo słoneczka które wychodziło zza chmur ryby nie brały. Dlatego postanowiłem zmienić miejsce, zanim to zrobiłem rzuciłem kilka ziaren kukurydzy oraz małą ilość zanęty na pograniczu śluzy z małym krzewem. Kiedy byłem na innym miejscu spróbowałem zmodyfikować mój zestaw, gdyż na zbiorniku w którym wędkowałem był zakaz łowienia na grunt. Złożyłem zestaw spławikowy z koszyczkiem ;) spławik pięknie wystawał ponad wodę i nikt się nie doczepił. Wędkarz który zbierał się do domu usiadł obok mnie i po 10 minutach złapał karpia. Farciarz :D ! Uznałem że przerobie zestaw i poszedłem tam gdzie wcześniej nęciłem. Aby nie płoszyć zarzuciłem tam od drugiej strony. Pierwszy rzut był trochę za blisko więc zwinełem i zarzuciłem trochę dalej. Spławik skrzywiony pod oporem wywołanym przez wiatr nagle powoli odpływał w przeciwna stronę i zanikł pod wodą. Zacięcie i ryba !!!!!!! Poczułem 2 mocne szarpnięcie ryby i rozpoczeła się walka ! Kiedy ryba była w połowie drogi poprosiłem starszego pana aby przyniósł mi podbierak. Po mocnej walce zmęczona ryba dała się podebrać. Był to piękny zdrowiutki karp. Po zmierzeniu maił ponad 50 cm. Uwolniłem rybę z haczyka i włożyłem do siatki .Nie mogłem łowić już karpi ponieważ wykończyłem dzienny limit .Dlatego przerobiłem zestaw na delikatniejszy i przesiadłem się w kąt stawu połowic krasnopióry. Dobrze się ustawiłem ponieważ obok mnie siedział pan z żoną która słuchała muzyki. Była ona całkiem przyjemna. Może i ja kupie sobie na rybki takie radyjko ;) Kiedy chciałem przerzucić mój zestaw okazało się że była na nim ryba. Pierwsza wzdręga potem następna i................. Coś większego czyżby karaś ? nie to wielka wzdręga !!!!!! Szybko rozłożyłem podbierak i zadowolony zmierzyłem rybę miała ona 23 cm. Moim zdaniem bardzo ładna. Oczywiście wróciła do wody. Potem przyjechał po mnie tato i wróciłem do domu.
Jeżeli miał bym oceniać tą wyprawę od 1 do 10 dał bym 9 ponieważ była piękna pogoda a ryby jak na tą porę roku dopisały !

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama