Jak co roku pierwszego stycznia po sylwestrowych balach nad wodą Parsęty pojawiło się wielu wędkarzy z całej Polski. Pogoda ciekawa - lekki mrozik (zapowiadało się na konkretny mróz-wieczorem temperatura dochodziła do -10), przypruszyło trochę śniegiem, niebo zachmurzone. Jednak złowionych ryb nie było za wiele. Na "Łące Daszewskiej" był jeden szczęśliwiec z niedużą trotka. Od znajomych słyszałem jeszcze o kilku złowionych keltach i również srebrniakach głównie w dolnym odcinku rzeki. Kilku wędkarzy miało "kontakt" z rybą. Miejmy nadzieję, że następne dni będą lepsze.
Komentarze