W Niedzielę, tydzień temu dnia 17 kwietnia o godzinie 13.45 udałem się na Zalew Rybnicki od strony Grabowni.
O godzinie 14.30 byłem już gotowy i siedziałem wygodnie na krześle czekając na pierwsze branie.
Łowiłem na feeder (drgająca szczytówka) w ciągu tej zasiadki od godziny 14.30 do 18.30 nastąpiły
tylko cztery lekkie skubnięcia. Nagle zarzuciłem zestawy ostatni raz o godzinie 17.30.
Nastąpiło branie dwadzieścia minut po ostatnim zarzuceniu zestawów, po około dwu minutowym holu ryby
udało się wyciągnąć leszcz o wymiarze 41 cm, było to mój nowy rekord życiowy aż o 1cm więc nic zbytnio się
nie zmieniło ale jednak zawsze cieszy a adrenalina skacze.
Pogoda dopisywała. Było 20 stopni Celsjusza, słońce i odgłosy natury.
Miło się spędziło czas nad wodą samemu.
Następny wypadzik już za niedługo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze