Przyznacie mi, że wyprawa na targi po wiadro może wywoływać uśmiech na niejednej twarzy. Nic bardziej mylnego. Przecież w czymś trzeba było wynosić te tony ulotek reklamowych, naklejek, cenników itp. To tylko dowodziło, że ruch na hali był podobny do tego w ulu.
W ubiegłym roku naliczono około 8 000 odwiedzających. W tym zdawało się, że jest znacznie więcej i same prognozy mówiły o 12 000 zapaleńców.Bezsprzecznie na drugim miejscu pod względem zainteresowania był „Łysy” z grupą Crazy Fishermen i swoją gigantyczną łajbą z takim silnikiem, że śmiało można by orać nią pole, pługiem 8 skibowym i to po tegorocznej suszy. Kamil znany tutaj niegdyś jako Łysy Wąż, znalazł chwilę by opowiedzieć nam o swojej działalności. Jesteśmy pełni uznania dla rozmachu w jakim realizują swoje plany. Uraczyli nas niesamowitymi opowieściami znad Polskiej i zagranicznej wody a na telebimie mieliśmy okazję zobaczyć próbki ich pracy w postaci niesamowitych trailerów. Uwaga! te niebawem będziemy mogli zobaczyć w telewizji w różnych programach o wędkarstwie.
Dalej na naszym rozkładzie była Fundacja Ratuj Ryby. Stoisko obok "Krejzoli", udekorowane niezliczoną ilością rybich maskotek, także budziło zainteresowanie wśród nas wędkarzy. Osoby, które wzięły ze sobą dzieciaki na targi miał tu obowiązkowy przystanek. Paweł znany na portalu wedkuje.pl jako karwos chętnie nas gościł przy stoisku opowiadając o działalności, w której bierze udział i o jej istocie istnienia. Piękna idea, która powinna przyświecać każdemu z nas. Ratuj Ryby! Można robić to na wiele sposobów: wypuszczając je, dbając o czystość wód, zarybiając rozsądnie, napiętnują kłusowników itp. My zaczęliśmy od wsparcia fundacji, która już wiele zrobiła a jeszcze wiele ma do zrobienia. Zachęcamy, ponieważ bez ryb nie będzie także nas wedkarzy.
Kolejny etap to stoisko samego portalu wedkuje.pl, który nas tutaj zrzesza. Miła pogawędka, smaczne paluszki, kilka ciekawych historii o połowach Jacka Kokota i fotki z pięknymi dziewczynami z wedkuje.pl, wypełniły czas.
Jedziemy teraz dalej, wprost do stoiska Wiadomości Wędkarskich. Nie było czasu na nudę. Norbert alias Norbiko1, znany nam sprzed laty na portalu, to prawdziwy mistrz mówienia. Facet naprawdę uwielbia mówić. Mówi dużo, mówi z sensem, mówi bez sensu, mówi, mówi, mówi... Z przyjemnością słuchało się jego żartów. Koniecznie musicie wybrać się do Poznania w lutym, żeby zasłyszeć wyborną bajkę o szczęśliwym facecie… Sebastian Kowalczyk autor wielu ciekawych artykułów, które tutaj publikował jako Kowson, biegał po hali z „korbą” ale dopadliśmy i jego. Wędkarska Korba, to ciekawa inicjatywa, nad którą pracuje w pocie czoła. Zachęcamy do zapoznania się z ich działalnością. W ten przesympatyczny sposób, pierwszy dzień targów dobiegł końca. Podsumowując ten dzień to fotki z kolegami, których niejednokrotnie znaliśmy tylko z portali wędkarskich, ciekawe pogawędki, żarty, no i zapytanie czy widzimy się jutro a następnie w Poznaniu?
Kolejnego dnia postanowiliśmy przyjrzeć się eksponowanym sprzętom i firmom, które ów sprzęt pieczołowicie eksponowały. Było co oglądać, nie zabrakło żadnej marki wędkarskiej. W naszej ocenie najlepiej zaprezentowali się. Daiva, Mikado, DAM, Savage Gear następnie Shimano, gorzej wypadli Dragon i Jaxon a stawkę zamknął niewidoczny Robinson. Tak czy inaczej, można było obejrzeć wiele ciekawych, droższych i tańszych „zabawek”. Były łodzie, wędkarskie ubiory, namioty i wszystko to co otacza, szeroko pojmowane, wędkarstwo. Targi to nie tylko sposób na reklamę. Jak się okazuje, po rozmowie z kolegą, z którym niegdyś pracowaliśmy w jednym sklepie wędkarskim, te dni to prawdziwa uczta sprzedaży. Klienci dopisali i wynieśli mnóstwo sprzętu snując plany na kolejny już sezon. Impreza pewnie nie byłaby aż tak udana gdyby nie jednocześnie odbywające się, w hali obok, targi piwa. Po męczącym spacerze pomiędzy stoiskami można było wypić naprawdę smaczne piwko.
Targi to także liczne konkursy rzutów do celu, szkoła rzutów wędką muchową i wiele innych inicjatyw urozmaicających czas. Czy było warto? To zależy czego człowiek oczekuje. Wędkarstwo z Pasją na pewno jedzie do Poznania!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze