Reklama

Rzeka Parsęta- Płyty

26/05/2008 12:29
„Płyty”
Nazwa odcinka zaczerpnięta została od zakładów Brzeźnie (2 km za Karlinem), który produkuje m.in. płyty wiórowe. Nad rzekę dojedziemy od Karlina w kierunku Kołobrzegu drogą wojewódzką 163. Za fabryką skręcamy w lewo betonową drogą, gdzie pobliżu bramy możemy pozostawić bezpiecznie samochód, dalej pieszo udajemy się w kierunku rzeki (ok. 1 km). Łowienie rozpoczynamy na wysokości ujęcia, gdzie fabryka pobiera wodę z rzeki na potrzeby produkcji lub od mostu kolei wąskotorowej. Jednak łowienie z prawego brzegu od mostu po ok. 300 m staje się praktycznie niemożliwe ze względu na przybrzeżne zarośla.

Dlatego lepiej rozpocząć łowienie idąc w dół rzeki, gdzie obławiamy bardzo dokładnie pierwszą prostą poniżej ujęcia wody. Odcinek ten o długości ok 1 km na początku jest niemal wybrukowany dużymi kamieniami i bardzo często nagradza piękną rybą, zarówno keltem, jak i srebrniakiem. Następnie Parsęta skręca pod kątem 90 stopni prawo, by ponownie skręcić tak samo ostro, tym razem w lewo. W ten sposób docieramy do dobrej miejscówki, zwanej „zimnym kolanem”. Nie trzeba wyjaśniać, dlaczego „zimne kolano”, wystarczy na nim stanąć, niekoniecznie w wietrzny dzień, i wszystko się wyjaśni.

Po kolejnych kilkuset metrach rzeka ponownie skręca ostro w prawo. Z niewielkimi zmianami płynie przez ok. 2 km, lepsze miejsca przeplatają się z teoretycznie gorszymi, jej charakter nie ulega zmianie. Uciąg wody miejscami jest bardzo silny, np. w okolicach przewężeń, a szerokość wynosi od 10 do 15 m, ze średnią gtębokością ok 2,5. Oczywiście istnieje jeszcze możliwość obłowienia rzeki z lewego brzegu. W tym celu od samochodu musimy iść wzdłuż płotu fabryki do kolejnej bramy, następnie skręcamy do lasu i leśną drogą po ok. 1,5 km docieramy nasypem do mostu kolei wąskotorowej, którym przechodzimy na drugą stronę rzeki. Za mostem rzeka płynie wśród zatopionych w wodzie krzaków wierzby, przeciska się przez nie, stwarzając wrażenie, że bardzo mocno meandruje. Jednak łowienie rozpoczynamy z drugiego brzegu 100 m powyżej mostu. Zarówno przed, jaki za mostem, praktycznie z każdego miejsca naszą przynętę zaatakować może piękna troć lub wielki łosoś.

W odległości ok 1 km poniżej pierwszego, znajduje się drugi most (obok koryta rzeki), na którego wysokości rzeka zwęża się i skręca w prawo. Na zakręt należy zwrócić szczególną uwagę, ponieważ jest opalikowany, a zarazem stanowi najgłębsze miejsce na opisywanym odcinku. Przez cały czas łowimy wysokiego brzegu, mijając po drodze tzw. „burty lubiechowskie”, słynne m.in. z ogromnych łososi. Rzeka na tym odcinku, pomimo niewątpliwego uroku, jest rzadko odwiedzana przez wędkarzy przede wszystkim z powodu długiego marszu, jaki czeka każdego wracającego wędkarza do zaparkowanego przy „Płytach” samochodu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama