Od niedzieli 26 kwietnia został otwarty duży staw klubu wędkarskiego do, którego naleze. Otwarcie duzego stawu to takie jak by otwarcie sezonu, przyznam sie ze od dawna nie moglem doczekac sie tego dnia. W końcu nadszedl jest niedziela 26 kwietnia 2009 roku, z pracy psotanowilem wyrwac sie szybciej i zamiast do łóżka po nocce sie wyspac to ja pojechałem na rybki. Oczywiście wstąpiłem do domu po sprzęt, który dzien wczesniej przygotowalem, zabralem tez suchy prowiant aby sie posilic nad wodą gdy zgłodnieje.
Jest godzina 7 jestem na łowisku moje ulubione miejsce wolne:) obok siedza koledzy po fachu. dowiedzialem sie od nich ze rybki bardzo fajnie skubia oczywiscie ucieszyl mnie ten fakt. SZybko rozłozylem sprzet wymieszalem zanęty podipowalem je troche dla zapachu. Postanowiłem ze jeden zestaw pośle z koszyczkiem i zanęta no i na włos założylem kukurydze z białym robaczkiem. Zestaw poszedł do wody. Drugi zetaw ze spławikiem na którego haczyku załozylem czerwonego robaka.
Gdy juz zestawy byly w wodzie rozlozylem sie do konca ustawilem sobie krzeselko podbierak przygotwałem siatke na ryby, no i czekałem. Długo czekałem zaczeło mnie spanie łapac no ale siedziałem wytrwale. W pewnym momencie sygnalizator bran zaczol piszczec ciaglym dzwiekiem zaciołem wędke no i czuje jest cos wiekszego. JEst to co najlepsze w wedkarstwie widze jak zylka przecina wode:) po dociagnieciu ryby do wody okazalo sie ze to karp srednich wymiarów 39 cm. Po pewnym czasie na drugim zestawie po ponownym donęceniu łowiska zaczely brac karasie całkiem nieźle. Zbliza sie godzia 14 pomyslalem wypadalo by pojechac do domu zjesc obiad i wyspac sie przed kolejną nocką w pracy. Rozpoczęcie sezonu uznaje za udane złowilem wtedy ponad 5 kg ryb, oczywiscie większosc z nich wróciła do wody
Komentarze