Reklama

Siatka uniwersalna Robinson

30/03/2016 23:21

Na początku swojej przygody z wędkarstwem oczywiście musiałem mieć siatkę. Z czasem jednak coraz rzadziej zabierałem ją nad wodę. Aż w końcu gdzieś się zapodziała. Nie tęskniłem za nią.

Dwa lata temu natrafiłem w sieci na publikację pewnego ichtiologa. Nazwiska ani tytułu niestety nie pamiętam. Przedstawił on teorię, że ryby, zwłaszcza te niewielkie, po złowieniu należy przez około kilkanaście minut przetrzymać w siatce. Jak to argumentował? Jego zdaniem ryby po holu zwłaszcza tym długotrwałym są wyczerpane, osłabione i wystraszone. Taka wymęczona przestraszona ryba jest bardzo łatwym celem dla drapieżników. Jeśli po złowieniu zostanie wpuszczona do siatki może w niej dojść do siebie, odpocząć. Po wypuszczeniu ma większe szanse na przeżycie. Oczywiście zastrzegał, że ryba ma być przetrzymywana w odpowiednich warunkach. Siatka powinna być odpowiednio duża aby ryby mogły w niej swobodnie się pomieścić. Według tej teorii nie można przetrzymywać ryb także zbyt długo zwłaszcza w gorących miesiącach. Woda może być zbyt ciepła, mało natleniona a ryby mogą z czasem niszczyć sobie płetwy o siatkę.

Czy ta teoria może być prawdziwa? Na to pytanie nie będę odpowiadał każdy może odpowiedzieć sobie sam. Ja jednak postanowiłem się zaopatrzyć w siatkę – tak na wszelki wypadek.

Przepisy wędkarskie niewiele nam mówią o tym jaka powinna być siatka wędkarska. Wiemy, że ma być z miękkich nici i rozpięta na sztywnych obręczach. Dodatkowo siatki zawodnicze mają również mieć odpowiednie parametry jak chociażby długość.

Ja wybrałem siatkę taką która będzie wygodna dla ryb ( mam nadzieję) ale i dla mnie.
Długość siatki to 180cm, średnica 45 cm. To moim zdaniem wystarczy aby bez uszczerbku na zdrowiu przetrzymać kilka niewielkich sztuk. Niewielkich ale oczywiście wymiarowych.  Po kilkunastu minutach w siatce fotka i na wolność. Siatka z szybko schnącego materiału, który nie utrzymuje delikatnie mówiąc zapachów. Składa się z 6 sekcji. Sekcje podzielone sztywnymi obręczami. Obręcze z drutu z gumową powłoką choć sztywne to jednak dają się formować. Można używając siły uformować je tak, że siatka zmieści się do większego pokrowca na wędki. Po wyjęciu znów nadajemy kształt krągły i wygląda jak nowa.

Mimo iż rzadko używam siatki to na wyprawach karasiowych na starorzecze jest ze mną zawsze. Dodatkowo zdjęcia ryb ułożonych na mokrej siatce moim zdaniem wyglądają o niebo lepiej niż zdjęcia ryb na piachu czy ziemi.

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama