Reklama

Sierpniowe karpie przynęty

24/08/2009 20:33

2 sierpnia wyjechałem na rybki około 4 rano. Lipiec był raczej cieniutki i miałem nadzieje,że sierpień zacznie się lepiej. Obie wędki na kulki- tradycyjnie śmierdziuch i dla odmiany-owocowa Jedna daleko,druga bliżej.
Rozstawiam wędki zawsze jak najszerzej,bo jak jest trudniejszy hol trzeba mieć miejsce na manewry.

Słońce jaszcze nie wyszło zza chmur a już było widać,że będzie ciepły dzionek.
Robiłem zdjęcia bo fajne efekty na niebie było widać, i właśnie wtedy ok. 6 miąłem pierwsze branie-mocne,zdecydowane ale niestety bez zacięcia.
Pomyślałem,że przez te zdjęcia spaprałem branie. Miałem sąsiada na stanowisku z boku więc troszkę pogawędziłem z młodym adeptem wędkarstwa. Około 8 następne branie,na owocach-i znowu bez efektu.
No panie Jacku trzeba coś z tym zrobić!

Może amurki podchodzą ,z nimi czasem tak bywa(podobno bo nie złowiłem żadnego),skróciłem włos-może to pomoże. Założyłem bałwanka - wanilia - owoc i rzuciłem w to samo miejsce - z nadzieją na pierwszego amura, ale branie nastąpiło na drugiej. Odjazd, że aż hamulec zajęczał i nie zacięty! Minęła 10-regularne brania. To już nie jest śmieszne, co zmienić? Miałem przypon z 30cm żyłki mono i na ringu 6cm plecionki, haczyk 2 egzekutor tb-sprawdzało się to zestawienie. Do dziś.

Założyłem przypon z miękkiej plecionki z hakiem solara i też bałwanek i w to samo miejsce.
Czekam na 12-wedle dziejszej reguły:) południe jednak minęło, a brania nie ma!
Miąłeś chłopcze okazje i nie skorzystałeś!
Ale jednak dostałem szanse!
Jest odjazd!zacinam i siedzi!Poszedł prosto w stronę drugiego brzegu - dobrze tam go zmęczę, będzie słabszy jak przy brzegu wejdzie w rośliny, ale cwaniak zawrócił i poszedł jak przeciąg w moją stronę.
Przy brzegu, po obu stronach są zarośla i kilka sztuk tam mi się spięło, więc próbuje go nie puścić w te zawady ,ale po jakim czasie wchodzi w te patyki i parkuje. Trzymam naprężoną wędke i czekam. Zawołalem sąsiada, ale się nie odzywa, pewno pojechał.

Po paru minutach, powoli idzie w moją stronę i wychodzi na czysta wodę. Podbieram,ważę
poszedłem kawałek brzegiem i jest sąsiad- nie słyszał mnie. Robi zdjęcie karpikowi i do wody ptaszka:) Jeszcze raz się udało!:)

W następną niedzielę mogłem do woli robić zdjęcia -nie było brań. Sprawdzałem czy kaczki i mysza lubią kulki-lubią:)
15 sierpnia złowiłem siódemkę To było jedyne branie tego dnia.
Zaciąłem go na taki sam przypon na jaki nie zacinałem drugiego sierpnia-sztywne mono i 6cm plecionki:)
W takim zarośniętym łowisku nawet jak nie na ryb na haku trzeba jednak wymieniać bo się tępią. Tyle w sierpniu, na razie - mam nadzieję:)



 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama