Taka mała refleksja… W zeszłym roku przyszedł do nas do pracy nowy kolega, mieszka w małej miejscowości koło Gorzowa Wielkopolskiego, i jak to w pracy, kiedy znajdzie się wolna chwila można sobie trochę porozmawiać. A o czym…. Wiadomo o rybach. Adam bo właśnie tak ma na imię, nie jest jakimś strasznym zapaleńcem, ale lubi sobie od czasu do czasu powędkować i to gdzie ? we własnym stawie. Opowiadał mi o nim sporo, tak że zaciekawił mnie. Gdy wyjeżdżał w zeszłym tygodniu do domu poprosiłem by zrobił kilka zdjęć bym mógł sam zobaczyć ja to jego cudo wygląda. No i mam, oglądam i aż zazdrość bierze. Nadeszła wiosna przyroda się obudziła, Pięknie Nie jest ogromny, ale własny, marzenie. Niestety dla mnie nierealne, mieszkam w warszawie i jedyną wodę jaką mam swoją, to ta w kranie. Nie można mieć wszystkiego. Za dwa dni Maj, moje otwarcie sezonu, powędkuje…… na wodach PZW. Pozdrawiam.
Komentarze