W marcu ubiegłego roku sadziliśmy trzcinę na żwirowni Rakowice W. Informowałem o tym w tamtym czasie.Jakie są tego skutki i czy warto było!?Przypomnę,że na naszej wodzie nie ma roślinności wodnej,która jest naturalnym tarliskiem i chroni narybek.Od strony Lwówka Śl duże spustoszenia poczyniły bobry.Na ostatniej żwirowni spustoszenia poczynili wędkarze.To nie przejęzyczenie.MOCZYKIJOM przeszkadzały kępy trzciny na odległych od brzegu wypłyceniach.Nie wiem czy to chamstwo,debilizm,prostactwo czy może zdziczenie.Ostały się tylko kępy na ostatniej żwirowni na wyspie.Widoczne z daleka......................... ................... ......................... ......................
Komentarze