Reklama

Slider Salmo 5-6 cm - moja ocena

21/11/2012 11:54

Typ woblera, nazwa: bezsterowy, dżerk (ang. jerk), „Slider”.

Producent: Salmo.
Dystrybutor: Dragon,
http://firmadragon.pl/index.php/oferta/przynty-i-gowki-jigowe/woblery/woblery-salmo/salmo-slider

Wielkość oferowanych woblerów, długość w cm równoznaczna z numeracją: 5, 6, 7, 10, 12.

Waga: od 6,5 do 70 g.

Pływalność: tonący (S) i pływający (F). Oznaczenie usytuowane jest w postaci okrągłej naklejki na wierzchniej stronie ogona.

Korpus: tworzywo. W moim modelu (6 cm) na głowie i grzbiecie widać i wyczuwa się palcami liczne wgłębienia-dołeczki, które dodatkowo załamują światło i tworzą efekt łuski. To rozwiązanie mi akurat się podoba.

Kotwica: 2 sztuki. Wyglądają na solidne i hartowane, bocznie spłaszczone, czyli wzmocnione. Zadzior jest duży, kolanko szerokie.

Kółko łącznikowe: dość duże, co ułatwia wymianę/ściągnięcie kotwicy. Kółko wygląda na solidnie zrobione.

Przeznaczenie: łowienie w jeziorach i rzekach metodą dżerkowania lub wolnego jednostajnego prowadzenia standardowym spinningiem (do używania tej przynęty nie trzeba wyposażać się w zestaw z multiplikatorem). Ma zadanie skutecznie łowić wszystkie gatunki drapieżników, w wodzie zimnej i ciepłej.

Kolory: na dzień dzisiejszy doliczyłem się na stronie firmadragon.pl aż 18 kolorów, w różnych deseniach.

Jestem użytkownikiem: 4 miesiące. Intensywnie używam od jesieni, w rzece i małym jeziorze.

Najczęściej łowione ryby z udziałem Slidera: szczupak, znacznie rzadziej okoń – na moich łowiskach jest bardzo mało okonia. Z sandaczem jest krucho, więc nie miałem przyjemności sprawdzić.

Dobrze oceniam Slidera za: jest skuteczny. Wciąż niewielu ludzi używa tej przynęty, więc niektóre ryby widzą go po raz pierwszy i atakują go.
Dla mnie jest łatwy w prowadzeniu, można go skutecznie prowadzić wykonując jakikolwiek ruch wędziskiem. Wersja pływająca super przemyka nad roślinami i tym sposobem unikam zaczepów.
Do wszechstronnego użycia: w rzece, jeziorze, żwirowni, stawie, gliniance, w wodzie płytkiej i głębokiej, z brzegu i z łodzi. Podoba mi się to, że można nim łowić bez użycia wędki castingowej.

Źle ją oceniam za: nie.

Krytykuję ją za: kosztowna.

Mam zastrzeżenia do pracy?: nie.

Po jakim czasie użytkowania wymaga renowacji: zbyt krótko użytkuję Slidera i nie mam własnych spostrzeżeń na ten temat.

Czy polecasz ten wobler innym wędkarzom?: tak.

Czy kupiłbyś ponownie ten wobler?: tak. W artykule pokazuję zdjęcia katalogowe kolorów, które wiosną kupię.

Zapłaciłem za wobler: obecnie, w jednym ze sklepów internetowych widzę cenę 30 zł za wobler 6 cm/13 g, natomiast 12 cm/70 g kosztuje 39,76 zł. Myślę, że zimą ceny nieco spadną.

Podsumowanie, uwagi: ta przynęta zyskała już doskonałą opinię wędkarzy, ja jedynie – jako przeciętny statystyczny wędkarz – mogę dodać, że zamierzam tym woblerem jeszcze długo spinningować, spodobało mi się łowienie Sliderem.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama