Słońce, wzdręgi i narybek Popołudniowe pięć godzin wędkowania, a raczej oczekiwania na branie nie polegało tylko na wpatrywaniu się w chmury (patrz artykuł „Tylko dla wytrwałych”) ale oczywiście w najwierniejszą publiczność, która towarzyszy mi w wodzie tuż za moimi plecami za każdym moim wypadem wędkarskim. Intensywność towarzystwa związana jest najprawdopodobniej z pogodą, głównie słoneczkiem i przejrzystością wody. Można by powiedzieć po co zajmować się takimi drobnostkami jak jakaś tam drobnica, czy krasnopiórki? Jak uczy doświadczenie, chociażby z ubiegłego roku, to warto takie elementy zapamiętać tym bardziej, że jesień za pasem. Co się z tym faktem wiąże, oczywiście to ,że w pierwszej kolejności powinniśmy mieć na myśli polowanie na piękne okonie. Tak nie okonki ale okonie, czyli osobniki w granicach co najmniej 30cm. Należy też pamiętać o tym, że wielu doświadczonych wędkarzy oczekuje na podobne zjawiska jak tarło ukleji w celu połowu węgorzy. Bardzo często są to stałe miejsca osłonięte przed silnym wiatrem, w pobliżu trzcin lub kęp wynurzonej rośliności wodnej. Wiedzą o tym dobrze wyżej wspomniane drapieżniki i nie tylko. Szczupak też jest tam częstym gościem i drobnicą jak się okazuje wcale nie gardzi. Wędkujac należy moim zdaniem takie miejsca zapamiętać i przypilnować odpowiedniej pogody, która zmusi drapieżniki do intensywnego żerowania. Niejednokrotnie w takich miejscach drobnica i tym samym drapieżnik trzyma się do póżniej jesieni, a nawet do czasu kiedy pierwszy lód ścina pasy trzcin. Wracając krótko do oznak żerowania to wystarczy zapamiętać, że wzdręga pobiera najczęściej pokarm z powierzchni wody, robiąc przy tym charakterystyczne kółka. Ponadto jest to rybka tak intensywnie ubarwiona, że nie można jej pomylić z innym gatunkiem. Gorzej jak na powierzni pojawiają się liczne malutkie kółeczka. Tak to prawdopodobnie narybek wszędobylskiej uklei, która jest wielkim przysmakiem nie tylko okonia i węgorza. Jak dotychczas nad wodą zdarzają się dopiero pojedyńcze i jakby jeszcze nieśmiałe uderzenia drapieżnika w takie skupiska rybek. Jednak już niedługo odbędzie się wielki spektakl, jedna z piękniejszych oznak zbkliżającej się jesieni nad jeziorami.
Komentarze