Wczoraj w wieku 70 lat po długiej i ciężkiej chorobie zmarł wspaniały człowiek - profesor Zbigniew Religa. Był nie tylko wspaniałym lekarzem, człowiekiem, ale i wędkarzem. Nie znałam go osobiście, lecz podziwiałam za to zrobił i usiłował zrobić dla polskiego lecznictwa. Zooperował serce mojego byłego teścia,wszczepił mu bypassy i dzięki niemu może teraz normalnie żyć.Wielki szacunek mam dla niego i żal, że odszedł. U miał pomóc wielu innym ludziom-sobie samemu jednak nie.
Straszna choroba zabrała Go i niestety-bezpowrotnie. Składam kondolencje Jego najbliższym,światu lekarzy oraz wszystkim co Go mieli zaszczyt znać CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI !!!!
Komentarze