Dziś około południa wybrałem się z moim tatą na rybki. Trochę wiało i mocno padał śnieg. Zrobiliśmy dwa małe przeręble. Założyłem małą blaszkę i spuściłem w ciemną wodę. próbowałem wielu sposobów lecz nic nie brało. Po około dwóch godzinach Stania nad przeręblem coś lekko szarpnęło i drugi raz próbuję dalej ale nic. Po około trzech godzinach stania nad przeręblem postanowiliśmy wrócić do domu. Ta wyprawa zakończyła się niepowodzeniem, może następnym razem...
Komentarze