We wtorek 31 marca urwaliśmy sie z ojcem z firmy i pojechaliśmy zwodować łódkę na zalewie zegrzyńskim pogoda była w sam raz więc szybki rejsik po okolicy i pare fotek. Jeśli poznajecie port to wiecie gdzie mnie szukać w prawie kazdy weekend. Pozdro i miłego oglądania fotek Ps. Chyba już czas na rybki !!!!
Nie minęło dużo czasu, czyli do soboty, jak ciśnienie nie pozwoliło mi siedzieć w domu. Wsiadłem na rowerek i objechałem stare miejscówki w moich okolicach. Na dzieńdobry szybka rundka w koło jeziorka Czerniakowskiego jest tak blisko, że szkoda nie podjechać. Sytuacja bardzo zachęcająca z wyglądu ,jak widac na zdjęciach , aż żałowałem że nie mam wędeczki, ale jako że kumpel z którym byłem nie wędkuje, to niechciałem go męczyć ciągłymi przystankami na parę rzutów.
Potem wisełka od zrzutu wody z siekierek do zawad . No tu już było średni,o bo woda w niektórych miejscach aż pod wał no i tradycyjnie jak to przy wyskoiej wodzie tony śmieci . Ale niewystarszyło to amatorów gruntu i spławika spod siekierek ci są nie do zdarcia !!
Koniec wycieczki wypadł na jeziorko w Wilanowie i to miejsce jak wcześniej j. Czerniakowskie, było naprawde eleganckie , szczególnie pas trzcin kusił możliwością spotkania że szczuporem , pokazało sie nawet stadko krasnopiórek (wzdręg), niektóre wyglądały na 25cm co bardzo zachęca na mały wypad ze spławiczkiem.
Komentarze