Reklama

Sobotni spinning

04/11/2012 19:58

         Nareszcie sobota. Po zwariowanym tygodniu, święcie, nadszedł ten dzień. Krótko przed świtem jestem na naszym łowisku Karolewo Czarne. Cisza, opustoszała stanica, typowo listopadowa, nostalgiczna pogoda, pochmurno, zachodni wiaterek, przez chwilę nawet padało- temperatura też nie nastrajała optymistycznie.      Chwila zastanowienia- no nie, aż tak to mi się nie spieszy- pora na poranną kawkę, tym bardziej że jeszcze prawie ciemno. Zanim woda na kawę się zagotowała robię krótki rekonesans- pomosty śliskie od wilgoci, trzeba będzie uważać aby przy okazji nie zaliczyć zimnej kąpieli, woda delikatnie zmarszczona zachodnim wiaterkiem- szukam oznak aktywności drobnicy ale niestety drobnicy nie widać tak samo jak i nic się nie spławia. Oho, budzi się przyroda- leśny doktor od drzew- dzięcioł, rozpoczął opukiwanie konaru nad naszym kempingiem, zgłodniało ptaszysko.


        Plan na dziś to spinning szczupakowo okoniowy czyli blachy, gumy większego i średniego kalibru no i oczywiście spacer dookoła naszej wody. Jako że stanowisk jest troszkę do obrzucania planuję całą wyprawę na około cztery godziny. Po wypiciu kawy sprzęt na ramię i w drogę.
        Zaczynam od dużych, typowo szczupakowych gum oraz blach, zmieniam rozmiary do najmniejszych, kombinuję z kolorami, ciężarami główek itp.- nie notuję żadnego kontaktu z rybą i tak niestety do końca. Po obejściu całego łowiska czyli te założone cztery godziny wracam do punktu wyjścia, zjadam śniadanko i czas na powrót. Powrócę tu w przyszłym tygodniu. 


                         Dosyć malowniczo i smakowicie wyglądające grzybki........

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama