Witam. Dzis po poludniu postanowilem wraz z kolegami Adamem, Jankiem, Radkiem i Jarkiem wybrac sie nad zb. Opoczno na spinning. W drodze spotkalismy kol. Kube Boronczyka, a nad zalewem kol. Wojtka. Pogoda na poczatku byla nie ciekawa - wialo i zimno, a tuz przed wyjsciem padal deszcz. Ale nie bede sie rozpisywal o pogodzie, bo wpis jest o czym innym :P Na poczatku lowilismy obok basenu i nic nie bralo. Minelo z pol godz i przeszlismy do torow. Tam rowniez nic nie bralo. Mielismy zamiar isc od strony rzeki, a mianowicie na wał, jednakze zmienilismy kierunek w strone rzeki. Moj pierwszy rzut (koledzy mowili, ze nic nie zlape) a tu nagle... Jest szczupak! Co prawda ogromny nie byl, bo mial z 15 cm, ale liczy sie ze jest :D Zdjecie zrobione, ale niestety nic na nim nie widac ;/ Pochodzilismy jeszcze brzegiem rzeki, ale niestety juz nic nie zlapalismy. Mielismy jeszcze troche czasu, wiec wrocilismy nad zalew i poszlismy w rog - od strony dzialek i torow. Rzucalismy i nic do czasu... Po paru rzutach kol. Adam zlowil troche wiekszego szczupaka niz ja. Mial on z 30 cm. Niestety bez zdjecia, bo bateria padla ;/ Po tym jeszcze paru rzutow i wracamy do domu.
Ogolnie wypad uwazam za bardzo udany. Dzisiaj zlowilem pierwszego szczupaka w zyciu :) Mam nadzieje, ze nie byl to moj ostatni. Jutro wszyscy startujemy w zawodach spinningowych. Kto wie, moze trafi sie jakis ladny okaz :D
P.S. Szczupaczek wzial na twistera 5 cm z 1 ogonkiem. Kolor to pomarancz. A kol. Adam szczupaka zlowil na wahadlowke "Alge 0".
Komentarze