Reklama

Spinning, zaskrońce i leszcze

24/06/2012 22:21
Spinning, zaskrońce i leszcze
Krótkie, cztery godzinki snu po nocnym wędkowaniu nie sprzyjają raczej wstawaniu. Jednak wola wędkowania tym razem jest silniejsza. Szybko się mobilizujemy, spożywamy śniadanko i przed siódmą ruszamy na północny brzeg jeziora na spinning. Dzień jest ciepły, wręcz parny i słoneczny. Nie chodzi nam o wielkie wyniki. Ważne że jesteśmy nad jeziorem, mamy piękne lato i możemy powędkować. Ruszamy od wschodniej strony i po kilkunastu krokach w podmokłej części lasu kątem oka zauważam jakiś dziwny ruch. Obracam głowę i z niedowierzaniem widzę doraźnych rozmiarów zaskrońca, który tarmosił z wysiłkiem znacznych rozmiarów krąpia. Wołam Kolegę i z ogromną ciekawości przyglądamy się mocarzowi, który po chwili znika w sitowiu. Nic dziwnego podmokły teren stwarza dogodne warunki do bytowania wszelkiej maści płazów. Dwie godziny spinningowania z pomostów i w efekcie notujemy tylko po kilka odprowadzeń przynęty przez okonie. Niesamowitych wrażeń dostarczają nam tym razem nie ryby, a zaskrońce, które wylegują się gromadnie na szuwarach, wygniecionych powalonymi w wyniku ostatnich wichur konarami i gałęziami. Z minuty na minutę robi się coraz bardziej parno i ratunkiem dla nas okazują się stare rozłożyste olchy, które swoimi rozłożystymi koronami dają zbawienny cień i chłód. W zachodniej części powierzchnia jeziora jest spokojna. Za każdym razem przed wejściem na pomost prowadzę obserwację strefy przybrzeżnej. W nasłonecznionych miejscach pośród szuwarów uwijają się kolorowe wzdręgi. Przy jednym pomostów spotykam niecodzienny widok. Jest to stado około dwudziestu leszczy zwróconych w kierunku brzegu i wyraźnie wygrzewających się w słońcu. Robię kilka fotek i postanawiam nie zakłócać im więcej spokoju. Może odpoczywają po niedawnym tarle. Nawet nie wiem kiedy zrobiła się jedenasta. Słońce grzeje pełną mocą i na szczęście na niebie pojawiają się cumulusy dające trochę wytchnienia. Powoli wracamy na polanę podziwiając kępy lilii wodnych pyszniących się białymi kielichami kwiatów. Rybek nie ma , ale innych wrażeń estetycznych tym razem nie zabrakło.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama