Spinning, zaskrońce i leszcze Krótkie, cztery godzinki snu po nocnym wędkowaniu nie sprzyjają raczej wstawaniu. Jednak wola wędkowania tym razem jest silniejsza. Szybko się mobilizujemy, spożywamy śniadanko i przed siódmą ruszamy na północny brzeg jeziora na spinning. Dzień jest ciepły, wręcz parny i słoneczny. Nie chodzi nam o wielkie wyniki. Ważne że jesteśmy nad jeziorem, mamy piękne lato i możemy powędkować. Ruszamy od wschodniej strony i po kilkunastu krokach w podmokłej części lasu kątem oka zauważam jakiś dziwny ruch. Obracam głowę i z niedowierzaniem widzę doraźnych rozmiarów zaskrońca, który tarmosił z wysiłkiem znacznych rozmiarów krąpia. Wołam Kolegę i z ogromną ciekawości przyglądamy się mocarzowi, który po chwili znika w sitowiu. Nic dziwnego podmokły teren stwarza dogodne warunki do bytowania wszelkiej maści płazów. Dwie godziny spinningowania z pomostów i w efekcie notujemy tylko po kilka odprowadzeń przynęty przez okonie. Niesamowitych wrażeń dostarczają nam tym razem nie ryby, a zaskrońce, które wylegują się gromadnie na szuwarach, wygniecionych powalonymi w wyniku ostatnich wichur konarami i gałęziami. Z minuty na minutę robi się coraz bardziej parno i ratunkiem dla nas okazują się stare rozłożyste olchy, które swoimi rozłożystymi koronami dają zbawienny cień i chłód. W zachodniej części powierzchnia jeziora jest spokojna. Za każdym razem przed wejściem na pomost prowadzę obserwację strefy przybrzeżnej. W nasłonecznionych miejscach pośród szuwarów uwijają się kolorowe wzdręgi. Przy jednym pomostów spotykam niecodzienny widok. Jest to stado około dwudziestu leszczy zwróconych w kierunku brzegu i wyraźnie wygrzewających się w słońcu. Robię kilka fotek i postanawiam nie zakłócać im więcej spokoju. Może odpoczywają po niedawnym tarle. Nawet nie wiem kiedy zrobiła się jedenasta. Słońce grzeje pełną mocą i na szczęście na niebie pojawiają się cumulusy dające trochę wytchnienia. Powoli wracamy na polanę podziwiając kępy lilii wodnych pyszniących się białymi kielichami kwiatów. Rybek nie ma , ale innych wrażeń estetycznych tym razem nie zabrakło.
Komentarze