Witam wszystkich ,którzy czytają mój pierwszy wpis na blogu. Chciałbym w nim napisać a właściwie zdać relację z zawodów o Spinningowe Mistrorzostwa Okręgu Nadnoteckiego, które odbyły się w dniach 16-17 czerwca (2 tury) na rzece Warcie we Wronkach. Do walki stanęło 38 zawodników a miedzy innymi i ja. Jak zwykle przed startem wszyscy napinali mięśnie do biegu żeby zająć jak najlepsze miejscówki,ja powiem szczerze miałem już lekko ułożony swój plan i wyruszyłem miarowym krokiem w stronę upatrzonej poprzednim razem główki.Po sygnale do rozpoczęcia zawodów zaczęło się biczowanie. Z początku już zauważyłem kilka miejsc w których chlapał boleń (z resztą nie da się ich nie zauważyć :)) i tak ok godz 10 posyłam wobler w wybrane miejsce i jest....,siedzi... choć wiem od razu że nie jest to olbrzym ale zawsze to punkty,zjawia się sędzia mierzy rybkę ma 51.5 cm i trafia z powrotem do wody, później dochodzi do tego jakiś wymiarowy okonek i jest ok.Około godz. 12 prawie przy samych nogach spada mi jeszcze dość spory kleń tak na oko ok 35-40 cm. (niestety tak to bywa).I tak to pierwszym dniu klasyfikuję się na 5 miejscu. Drugi dzień nie był już tak łaskawy choć zapowiadał się również ciekawie i może zabrzmi to nijak dla niektórych, ale w końcu holuję szczupaka a raczej szczupaczka ok 50-60 cm no i znowu pech na ok 2-3 metry ode mnie wypina się i tylko wprowadza mnie w stan poddenerwowania (co zrobić,choć ręce jeszcze się trzęsą haha). I tak po zmaganiach całego dnia rzeka dała mi kilka okonków które po dopisaniu i podliczeniu punktów 2 tur dają mi wice-mistrzostwo okręgu i śliczny puchar . Mistrzem zostaje Kol. Krzysztof Ustrzycki z Koła PZW Wałcz. Moje gratulacje.
Z jednej strony niedosyt z drugiej radość. Podsumowując świetna impreza, nienaganna organizacja no i oczywiście wspaniała rywalizacja na całkiem wysokim poziomie.
Komentarze