Niedziela 1 maja, godziny popołudniowe. Pisząc te kilka słów spoglądam za okno, a tam piękne bezchmurne niebo, szczątkowe promienie słońca – wymarzona pogoda na spinningowe zawody. Dlaczego nie było tak dziś rano, gdy odbywały się zawody o mistrzostwo Koła w spinningu? Tego nie wie nikt i nikt wiedział nie będzie. Dzisiejszy ranek przywitał nas dużym zachmurzeniem, niską temperaturą i wiszącym w powietrzu deszczem. Mimo to na starcie zjawiła się niespotykana od wielu lat liczba uczestników – lista startowa zapełniła się do 12-go numeru. I choć u nas w Kole jest wielu spinningistów to zdaje się wydawać, że znakomita większość z nich to jedynie gawędziarze, którzy mają wyniki gdy nikt nie jest w stanie tego zweryfikować, mają dużo do powiedzenia ale na pustych słowach się kończy. Dość tych dygresji. Piąty sezon jestem Kapitanem Sportowym Koła i choć się już zarzekałem, że nie zrobię więcej takowych zawodów spowodowane niską na nich frekwencją, to dziś byłem mile zaskoczony in plus. Po krótkiej odprawie i przypomnieniu zasad zawodnicy rozeszli się walczyć o tytuł Mistrza Koła. Czas trwania zawodów zaplanowaliśmy na trzy i pół godziny. Przez dwie trzecie czasu ich trwania było w miarę sucho, natomiast ok. godziny 9 rozpadało się na dobre i tak już było do końca. Kilka minut po 10, po podsumowaniu wyników, a nie było dużo liczenia, okazało się że Spinningowym Mistrzem Koła został Dariusz Zygan, a I vice Mistrzem Jacek Kuza. Wszystkim jednak należą się gratulacje za wytrwałość.
Już za tydzień następne zawody – tym razem Spławikowe Mistrzostwa Koła w kat Senior i Junior – rozegramy je na zbiorniku „Łowiska”, gdzie wszystkich serdecznie zapraszamy.
Komentarze