Dziś rano wybrałem się do nas nad zalew pospiningować.Obłowiłem najpierw brzeg od działek ale bez żadnych efektów.Przeniosłem się od strony trąbek i tam mi uderzył szczupak zaledwie parę metrów od brzegu.Działo się to na moich oczach,wyskoczył nie wiadomo skąd i połknął całego 7cm slidera.Łowiąc na plecionkę,szczupaka miałem po kilku chwilach na brzegu.Jak się okazało była to dobra taktyka gdyż szczupak przegryzł przypon fluorokarbonowy(na szczęście dopiero na brzegu).Szczupak mierzył 71cm i jest to jak narazie mój największy szczupak jakiego złowiłem do tej pory
Komentarze