Reklama

Spławikowe Mistrzostwa Okręgu w wędkarstwie spławikowym

17/06/2011 13:11
Druga tura Mistrzostw Okręgu w spławiku Kadetów U 14, Juniorów U 18 oraz Młodzieży U 22.

Nasze koło reprezentowało 3 zawodników : Karol Świątek , Adam Zalega i Radosław Badowski .

Nasi zawodnicy całkiem dobrze wypadli w pierwszej turze zawodów.

Karol - 1 w podsektorze - 1540 gram
Radek - 2 w podsektorze - 1150 gram
Adam - 5 w podsektorze 545 gram
Wszyscy podsektor A

Druga tura zawodów miała wyłonić zwycięzców. Losowanie rozdzieliło naszych zawodników po stanowiskach. Wiem, że punkty karne dla całej trójki przed rozpoczęciem zawodów, na pewno deko zdenerwowały chłopaków. Solidnie przygotowywali się do tych zawodów, a dostali w sumie po punkcie za pierdoły. Ale była w Nich wola walki i nie poddawali się. Choć zakończenie zawodów pokazało, że zmiana zbiornika zmieniła i ustawienie naszych startujących. W drugiej turze najlepiej wypadł Adam, co ogólnie pozwoliło mu się wysunąć na czwartą pozycję. Resztę wyników wstawię jak tylko pojawią się na stronie okręgu. Ja serdecznie dziękuję Karolowi , Radkowi i Adamowi za zaangażowanie, wolę walki i przede wszystkim poświęcony czas. I życzę im dalszych sukcesów nad wodą .

Od Karola o zawodach :

Wylosowałem stanowisko 12 w podsektorze A.
Po zaniesieniu gratów przed stanowisko zabrałem się do dowilżania zanęty (przed rozpoczęciem już wstępnie ją przygotowałem). Trzeba dokładnie wszystko przygotować, ponieważ po przejściu kontroli nie można już dowilżać zanęt. Po 15 minutach był sygnał, że można wchodzić w stanowiska. Więc zabrałem się do rozkładania sprzętu i po chwili szła komisja sędziowska, która kontrolowała ilość zanęt i przynęt. I tutaj już zaczęło się kiepsko, ponieważ dostałem 1 punkt sektorowy za to, że nie wszystkie wiaderka, w których prezentowałem moje zanęty były z miarką. Trochę się zdenerwowałem, ale cóż, moja wina – głupi błąd, a co za tym idzie – nauczka na przyszłość.
Na rozkładanie się i gruntowanie stanowisk było 1,5h. O 10.20 był sygnał nęcenia. Na pierwsze nęcenie przygotowałem sobie 2kg zanęty płociowej + 1,4kg torfu + 0,6kg gliny rozpraszającej, tak że w ostateczności kolor mojej zanęty był czarny i to chyba był błąd, ponieważ na tym zbiorniku lepiej sprawdza się kolor jasny. Zanęciłem nie tylko na płotkę, ale także na karpia 2 razy dalej na odległościówkę. Dokładnie tak jak na treningu.
Drobną rybę łowiłem batem 6-cio metrowym, chociaż ciężko było zarzucać, bo od pleców wiał okropny wiatr. Przez całe zawody bardzo słabo brały mi płotki i nie trafił się żaden bonus.
I tym samym zawody zakończyłem z wynikiem 735g, co dało mi ostatnie miejsce w podsektorze – VI miejsce. A do tego miałem ten punkt karny.. Niestety, tak już bywa, ale jest nauczka na przyszłość i to były dopiero moje pierwsze zawody rangi okręgowej, więc za rok może być lepiej : ) Ogólnie zająłem 7 miejsce i myślę, że jak na pierwszy raz to nie jest tragicznie.
Dziękuję panu Zbyszkowi i Arturowi, za to że nam pomagali i dowieźli nas na miejsce.

Od Radka o zawodach :

Moim miejscem zmagań z rybami okazało sie stanowisko nr. 16.
Od razu po przyniesieniu sprzętu na stanowisko zacząłem rozrabiać zanętę i przygotowywać glinę, wszystko pięknie przygotowałem w wiadrach, robaki w pudełkach Mavera do kontroli i czekałem.
Gdy przyszli sędziowie okazało się, że dostaje punkt karny, ponieważ nie wszystkie moje wiadra były z podziałką litrową. Nie przejąłem sie tym, chciałem zająć jak najlepsze miejsce. Od tego momentu do startu czas szybko minął i zaczęliśmy łowić.
Początkowo zacząłem łowić płotki na bata i szło mi całkiem nieźle, minęło około pół godziny i chciałem spróbować złowić jakiś bonus , więc zarzuciłem odległościówkę z kukurydzą i robakiem na haku w wcześniej zanęcone miejsce. Czekałem może z 20 min i zdecydowałem się do powrotu do bata. Szybka zmiana wędziska i ponowne próby przechytrzenia płoci okazują się bezskuteczne. Podnęciłem ale nadal nic, od tego czasu wyciągałem może jedna płotkę na 5 minut. Jedynym bonusem był krąpik 35 centymetrów. Od kiedy ryby przestały brać zacząłem kombinować z gruntem, przynętą i wszystkim co sie dało, ale nie dawało to efektów.
Po zakończeniu zawodów przyszedł czas na ważenie ryb. Niestety okazało się, że mój wynik był słaby, ale nie zniechęciłem się i mam nadzieje, że weźmiemy udział w jesiennych zawodach okręgowych na Pilicy już z tyczkami.

Od Adama o zawodach :

Wylosowałem stanowisko nr 19 w podsektorze B. Po wejściu w stanowisko zacząłem przygotowywać zanęty i gliny, które następnie razem z robakami wystawiłem przed taśmę i czekałem na kontrolę. Niestety po przyjściu sędziów okazało się, że zostanę ukarany punktem sektorowym za przedstawienie jokersa w gazecie. Po całym zajściu straciłem wolę walki. Dobiła mnie dodatkowo głębokość łowiska, która wynosiła ok. 70 cm. Pomyślałem, że nie będzie najlepiej. Postanowiłem wędkować na bata 7m z amortyzatorem 1,2mm, gdyż wiedziałem że na tym łowisku dosyć często zdarzają się bonusy. Po zanęceniu przyszedł czas na walkę. Pierwszy rzut i od razu branie. Kolejny i znowu… i tak mniej więcej przez całą turę zawodów. Mój wynik – 2850 g zrobiony płotkami i jednym 25cm linem dał mi zwycięstwo w podsektorze. Gdyby nie punkt karny trafiłbym na podium, dlatego czuję lekki niedosyt. Jednak jak na pierwszy raz było całkiem nieźle. Mam nadzieję, że w przyszłym roku drużyna z naszego koła również wystartuje w MO. Dziękuję również naszym trenerom - panom Zbyszkowi i Arturowi za trening i wyjazd na zawody.
Podsumowanie dwóch tur :

IV - Adam Zalega - 545 + 2850 = 3395
VIII - Karol Świątek - 1540 + 755 = 2265
X - Radosław Badowski - 1150 +1225 = 2375

Gratuluję całej trójce :)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama