Reklama

Splawikowe Mistrzostwa koła Sochaczew Miasto 17.05.09.

18/05/2009 11:20
W dniu 17.05.2009 spotkaliśmy się nad zalewem w Kozłowie Biskupim na Spławikowych Mistrzostwach Koła Sochaczew - Miasto. Zawody te odbyły się w 4 kategoriach - Kadetów, Juniorów, Kobiet i Seniorów. Na zawodach stawiło się 16 zawodników - 3 kadetów, 2 juniorów, 1 kobieta, 10 seniorów. Zawody otworzył V-ce Prezes d/s Sportu , Sędzia Główny zawodów - kol. Leszek Sobczak i po przywitaniu omówiono zasady rozgrywania zawodów i regulaminy (Amatorskiego Połowu Ryb, Zasady Rozgrywania Sportu Wędkarskiego oraz Regulamin Okręgu i Koła). Po odprawie zaczęło się losowanie stanowisk, po którym zawodnicy udali się po sprzęt wędkarski i zanęty. O godzinie 7.00 podano pierwszy sygnał, po którym zawodnicy weszli na swoje stanowiska. O godzinie 8.55 podano drugi sygnał, po którym zawodnicy zaczęli nęcić zanętą ciężką (kule dowolnej wielkości), a o godzinie 9.00 podano sygnał do rozpoczęcia łowienia. To tyle suchych faktów, teraz wrażenia.
Pogoda była niezbyt sprzyjająca, było pochmurno, wiał dość silny wiatr, co jednak nie zraziło najwytrwalszych zawodników. Walka rozgrywała się w dużym skupieniu, co oczywiście nie dziwi, gdyż stawką był awans do Spławikowych Mistrzostw Okręgu. To oczywiście nie przeszkodziło zawodnikom w stworzeniu sportowej i przyjacielskiej atmosfery. Humory dopisywały wszystkim. Pod koniec pierwszej godziny zawodów, na uwagę zasługuje fakt złapania 44 cm amura przez kol. Stanisława Matusiaka, który ze względu na sytuację rodzinną nie był na Naszych poprzednich zawodach spławikowych, i od razu zaznaczył, że nie przyjechal tu po drugie miejsce. Fakt że amur był niewymiarowy i został natychmiast wypuszczony nie zmienił nastawienia kol. Matusiaka co potwierdzał złowieniem kilku bardzo ładnych płoci, po kolei. Z dużym znakiem zapytania wyglądała walka małżeństwa Garwolińskich, którzy wylosowali stanowiska obok siebie i łapali rybę za rybą. Jak się później okazało wygrała kol. Lidia wyprzedzając męża Marka o ok.100 pkt. W trzeciej godzinie zawodów kol. Andzej Bylinowicz popisal się przepięknym holem 50 cm amura. Trzeba przyznać, że na żyłkę 0,06 ta sztuka udaje się tylko nielicznym. Amur także natychmiast wrócił do wody , bo nie był wymiarowy ( wymiar ustalony przez walne zgromadzenie - 60cm /przyp. autora/), a że kol. Bylinowicz wylosował stanowisko obok kol. Matusiaka, walka między nimi była niezwykle zacięta i interesująca. Ale jak to w przysłowiu - "Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta" - "rzutem na taśmę" wygrał zawody kol. Spławski Kamil (wnuczek byłego Prezesa Naszego Koła kol. Józefa Spławskiego, którego przy okazji - pozdrawiam), który na 6 minut przed końcem zawodów złapał pięknego 30 cm lina, poprawił 2 płotkami i pogodził wszystkich. Został Mistrzem Koła Sochaczew - Miasto , łapiąc ponad 3 kg ryb. Drugie miejsce zajął kol. Matusiak złowiwszy niecałe 3 kg, a trzecie miejsce przypadło w udziale kol. Garwolińskiemu, który zepchnął kol. Bylinowicza na 4 lokatę, wyprzedzając Go o niecałe 100 pkt. Mistrzynią Naszego koła została kol. Garwolińska Lidia (dla ciekawostki tylko dodam, że gdyby startowała w kat. seniorów byłaby trzecia). Mistrzem Koła w kat. Juniorów został kol. Kuśmider Dawid, a w kat. Kadetów - kol. Chmielecki Patryk. O godzinie 12.00 zawody dobiegły końca. Po zważeniu i przy braku protestów ze strony zawodników, wszystkie ryby wróciły do wody. Wyniki odczytał Prezes Koła kol. Marek Dobrowolski. Po odczytaniu, zrobiono pamiątkowe zdjęcie, po czym udaliśmy się na ognisko i kiełbaski.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama