Stanowisko do łowienia batem Wysypane pudełko z robakami, pukanie o pomost elementami podbieraka, brudne ręce wycierane w spodnie, a już w najgorszym przypadku nadepnięty element wędziska, to często skutki braku tzw. ergonomii na stanowisku wędkarskim. Chcąc uniknąć takiego bałaganu i wielu innych nieprzyjemnych niespodzianek podczas wędkowania powinniśmy przed wejściem na stanowisko, a w szczególności pomost, który ogranicza nas swoją powierzchnią zastanowić się jak się tam urządzimy. Różne rzeczy widziałem, które przyprawiały a zawrót głowy jak wędkarze obładowani sprzętem gramolili się na z góry upatrzone stanowisko. Sam doświadczyłem kąpieli po pachy, kiedy to na szczęście w miarę bezpiecznie zarwały się pode mną deski kładki i wylądowałem wodzie po pachy. Nie raz rwałem sobie włosy z głowy, jak ostatnia paczka robaków wypływała na jezioro zniesiona z pomostu podmuchem wiatru. Pomny więc wszystkich przypadków, staram się zachować więcej ostrożności i poświęcać urządzeniu stanowiska należytą uwagę. W pierwszej kolejności proponuję zostawić cały majdan na brzegu i dokładnie sprawdzić stan pomostu. Jak już wybierzemy dokładnie kierunek wędkowania usiądźmy spokojnie na pomoście i przemyślmy, jak będziemy mogli ustawić wędziska, jak zamontujemy siatkę, gdzie ułożymy podbierak, a w jakich miejscach będzie nam najwygodniej rozłożyć wiaderko z zanętą i pudełka z przynętami. W opisywanym przypadku podjąłem decyzję wędkowania z lewej strony kładki. Tam też zawiązałem siatkę i umieściłem pudełka z przynętami i zanętę. Opodal po środku ustawione zostało pudełko z akcesoriami, a całkiem z prawej pokrowce na 1)Edki i wędki zapasowe, podbierak. Zawsze pod ręką mam ściereczkę do wycierania rąk i bardzo pomocną rzeczą w utrzymaniu czystości okazuje się wiaderczko z wodą do opłukiwania rąk. Zbędne rzeczy, jak na przykład wózek transportowy pozostawiam sobie na brzegu. Nie zapominajmy i wytaczaczu do haczyków, który przy delikatnych zestawach jest wprost nie zastąpionym elementem.
Komentarze