Reklama

Stawy Dębina i Test 2A

28/10/2012 21:18

Stawy Dębina i Test 2A (Tandem Baits)
Niedziela 28 października, od rana słonecznie, ale poniżej zera. Pełnia księżyca, ciśnienie spada z 1007 hPa do 998 hPa, wieje wiatr południowo - zachodni z prędkością 5 m/s. Temperatury prognozowane o godz. 5.00 na minusie 2ºC; o godz.10.00 +3ºC; o godz.12.00 +5,8ºC. Po południu następuje powolny spadek temperatury. Wybór tym razem padł na łowisko w środku Poznania, na Stawy na Dębinie. Jedziemy na łowisko dopiero około 9.00, gdyż do 10.00 trwają zawody Kolegów z Kalisza. Zajmujemy wcześniej upatrzone miejsce pod okazałymi dębami, na przeciwko których na wyspie powalony do wody dąb wyznacza łowisko. Polane boosterem pokruszone kulki, pellet halibut, gotowane konopie, trochę kukurydzy, to wszystko w odrobinie zanęty karpiowej, umożliwia zanęcenie wybranego miejsca za pomocą procy. Zestawy z testowanymi, zaprawionymi dipami kulkami posyłam w rejon dębu. Na jednym bałwanek, kulka Tandem Baits test 2A i kulka pływająca zaprawione scopexem, na drugim kulka zaprawiona halibutem. Ranek jest chłodny i jedynie wstające za plecami słońce podtrzymuje nas na duchu. Czujemy też, że z minuty na minutę jego promienie ogrzewają powietrze, co pozwala nam we względnym skupieniu obserwować zestawy i rejon łowiska. Staramy się wyśledzić, chociaż najmniejsze oznaki żerowania karpi. Kompani wyprawy mają zestawy z koszyczkami i kuszą rybę nawet czerwonymi robaczkami, kukurydzą konserwową i innymi specjałami. W ich zestawach znalazły się koszyczki ze sprężynką powodującą automatyczne wyrzucanie zawartości po wstępnym rozmyciu zanęty. Niestety do południa pozostajemy bez brań. Zresztą podobnie jak wędkująca kilkanaście metrów w prawo kolejna trójka karpiarzy.
Jedynie, czego nam nie braknie to typowo jesiennych widoków mieszanego lasu z przewagą dębiny, na której pozostałe jeszcze na drzewach liście mienią się w słońcu pełną paletą brązów. Z pięknej pogody korzystają też liczne rzesze spacerowiczów starszych i młodszych, a nawet tych najmniejszych głośno obwieszczających swoją obecność buszując wśród liści i żołędzi.
Mały grill z pieczoną toruńską i gorącą herbatą poprawia nam humory. Podczas krótkiej przerwy, posileni, wyluzowani, obmyślamy taktykę na kolejne godziny wędkowania. Czasu mamy niewiele, gdyż o 17.00 będzie już ciemno, a jutro trzeba do pracy. Postanawiam założyć na jeden zestaw zadipowaną kulkę test 2A na nowy powlekany przypon, natomiast drugi zestaw pozostawiam bez zmian, jedynie zmieniam kulkę.
Na wędkowanie wybraliśmy chyba jedno z najlepiej zarybionych miejsc w okolicach Poznania, Stawy Dębińskie będące pod opieką Stowarzyszenia Miłośników Dębiny. Przed nami zawodniczyli kilka dni Koledzy z Kalisza. Jednak zarówno oni, jak i my przekonaliśmy się, że na pogodę i ryby czasami nie ma silnych.
Jak tylko nadarzy się słoneczny dzień w listopadzie jeszcze powrócę na Dębińskie stawy, tak łatwo się nie poddam.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama