Reklama

STOP przestępcom - gdzie szukać pomocy ?

27/07/2009 00:18
Wędkarstwo jako sport w oczach większości chyba społeczeństwa jest postrzegany jako jeden z wielu pociągających za sobą duże koszty począwszy od opłat okręgowych skończywszy na sprzęcie i dojazdach do niektórych łowisk. Jak widać dla jednych jest to TYLKO a dla innych AŻ parę groszy do wydania by zabezpieczyć się w to co niezbędne jest dla realizacji ukochanego hobby w zależności od dochodów i gustów.

Jest jednak w śród całego społeczeństwa mała grupa osób a może i nie taka mała, dla których jest to zapewne bez znaczenia czy AŻ czy TYLKO bo nic ich ten sport nie kosztuje poza wyjawieniem sprytu i kilku minut strachu, mają jedynie z tego same zyski. Nie piszę tu o wędkarzach łowiących wielkie okazy i zdobywających same rekordy a co za tym idzie trofea lecz o ludziach bez duszy bez wychowania o lepkich dłoniach, szybkich nogach i niezłym tupecie by co dnia knuć nowe misje i okazje zdobywania lub niszczenia czyjegoś dobra materialnego przez zjawisko jakim jest głęboko pojęta KRADZIEŻ i WANDALIZM.

Jeden z kolegów pisze o zabezpieczeniach w sygnalizatory ruchu by dostrzec szybciej zbliżające się ewentualne zagrożenie inni mają zapewne jeszcze lepsze sposoby na własną ochronę ale każdy z tych sposobów kosztuje nas dodatkowo. Nie wiem czy zapomnieliśmy ale odprowadzamy na chwilę obecną podatki do budżetu państwa by część z nich była rozdysponowana na władze więc myślę że już ponieśliśmy koszty w kierunku bezpieczeństwa.

Jedynym mankamentem jest sam fakt, że często dobrowolnie wybieramy miejscówki połowu trudno dostępne i znane tylko nam - miejscówki "SEKRETY" ale jak się okazuje nie dla złodziei, gdzie ciężko by było nas odnaleźć nawet chcącym zainterweniować władzom w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia i wezwania. Czasami wybierając takie miejsca i jadąc na zasiadki w pojedynkę sami możemy zgotować sobie niemiły los i trudno wtedy winić władze że za późno interweniują.

Jeśli już chcemy mieć pretensje do władz to na początku zróbmy sobie rachunek sumienia czy sami dołożyliśmy wszelkich starań by było bezpiecznie i miło.Osobiście byłem świadkiem kilkukrotnego patrolowania brzegów i terenów przyległych do zbiorników, legitymowania znajdujących się tam osób często spożywających alkohol, na których łowię i na których odbywały się często zawody.

Proszę mi wierzyć ale Panowie Policjanci podchodzą niejednokrotnie i zbierają informacje na temat sytuacji na danym zbiorniku z czego podsumowując wyniki mogą zwiększać nawet częstotliwości patroli lub obserwacji. Dowiedziałem się, że mogą również na prośbę wcześniej zgłoszonych imprez sportowych np. naszych zawodów, dbać nad bezpieczeństwem i porządkiem publicznym zgodnie z ich kompetencjami.

Myślę że zjawisko wandalizmu i kradzieży nie kwitnie i występuje tak często dla tego, że nie ma władz tylko dla tego że wymiar sprawiedliwości nakłada zbyt niskie sankcje a konsekwencje są takie jak widać. W dobie tak modnych PRAC SPOŁECZNYCH można by było zadbać o porządki nad akwenami wodnymi oczywiście prowadzone pod nadzorem władz przez niewypłacalnych przestępców lub uchylających się od wymierzonych kar.

Mam nadzieję, że po tym artykule będzie mniej wędkarzy piszących komentarze o przykrych wypadkach a więcej tych którzy cieszyli się bezpieczeństwem w tracie połowu i nieskazitelną czystością terenów ginącej na co dzień przyrody. Pozdrawiam.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama