Minął styczeń, który rozpoczął się siarczystymi mrozami, ponad normatywnymi dla tego okresu, opadami śniegu by wreszcie u schyłku swoich dni podtopić pół Polski. Jego nazwa pochodzi od charakterystycznych cech, związanych z towarzyszącymi temu miesiącowi zjawiskami przyrodniczymi lub z rytmem wykonywanych w tym czasie prac na roli. Według Brucknera nazwa miesiąca pochodzi od słowa "tyki", które w tym czasie sporządzali gospodarze (był to czas pozyskiwania drewna użytkowego).
Nazwa może też pochodzić od słowa „ stykać się” (styczeń jako miejsce styku starego i nowego roku) lub od czasownika „stygnąć” (czasem, w którym wszystko stygnie). W języku staropolskim styczeń nazywano również tyczniem, godnikiem i ledniem (od czeskiego słowa led, czyli lód - miesiąc lodu). Inne, dawne nazwy pierwszego miesiąca roku to ledzień, ledzieniec prosiniec, januar, godnik, i janus.
Styczeń to w historii Polski kilka ważnych wydarzeń. Najbardziej znaną jest data 22 stycznia, wybuch największego powstania narodowego, które spotkało się z poparciem międzynarodowej opinii publicznej. Miało charakter wojny partyzanckiej w której stoczono ponad 1200 bitew i potyczek. Później nastąpiła masowa wywózka jego uczestników i ich rodzin na Sybir. W styczniu 1945 roku została wyzwolona Warszawa. A najmłodszym dzieckiem tegorocznego stycznia jest święto Trzech Króli. Osobiście bardzo lubię ten mroźny i śnieżny miesiąc, gdyż to miesiąc moich urodzin. Oto kilka przysłów polskich związanych z tym miesiącem: Gdy w styczniu deszcz leje, robi złe nadzieje .
Jeśli styczeń zachlapany, to lipiec zapłakany, a kiedy w styczniu lato, w lecie zima za to. Gdy styczeń burzliwy ze śniegiem, lato burzliwe z deszczami. Gdy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy. Jeśli styczeń mrozi, lipiec skwarem grozi. Styczeń mroźny i biały zwiastuje letnie upały.
Tegoroczny wędkarski styczeń to czas organizowania zawodów w wędkarstwie podlodowym oraz okres spinningu trociowego. Był to także okres walnych sprawozdawczych zgromadzeń kół wędkarskich, gdzie podsumowywano dokonania ubiegłego roku.. Zasadniczą tematyką tych zebrań była troska o najbliższą przyszłość związana z odejściem z naszej organizacji wielu członków.
Z informacji napływających z kół bodajże najważniejszą w bieżącym roku sprawą do załatwienia, będzie natychmiastowy powrót Koszalina do międzyokręgowych porozumień o wzajemnym honorowaniu opłat wędkarskich , czyli do tzw. Strefy I. Polegało to na tym, że dokonując opłat na połów ryb na terenie koszalińskiego okręgu PZW mogliśmy swobodnie łowić , na zasadach wzajemności, na wodach okręgów słupskiego, szczecińskiego, pilskiego, zielonogórskiego, wałbrzyskiego jeleniogórskiego i legnickiego. Koło wędkarskie „Przylesie” na swym walnym zgromadzeniu wystosowało w tej sprawie apel do wszystkich kół naszego okręgu (szczegóły na www.jurmen.com.pl oraz www.1723.pzw.org.pl). Pozdrawiam – Jerzy Makara
Komentarze