Korzystając z wolnej chwili, chciałbym opisać pokrótce sprzęt spinningowy, jakim posługiwałem się podczas ubiegłych wakacji. Moim celem było zmontowanie lekkiego zestawu na górskie rzeczki - oto jakich wyborów dokonałem:
Wędzisko: Konger World Champion Elvis 220, o c.w. 0,8-4 g. Absolutnie genialna wędka. Niesłychanie lekka i delikatna, a do tego niezwykle wytrzymała.
Kołowrotek: Abu Garcia EX PRO 500 FD (pojemność: 100m/0,18mm.) Poszukiwałem kołowrotka małego, lekkiego, z precyzyjnym hamulcem i pasującego wizualnie. Ten spełniał wszystkie powyższe wymagania.
Żyłka: Zakupiłem żyłkę (a właściwie linkę - bo jak podaje informacja na opakowaniu jest to coś pomiędzy tradycyjną żyłką a plecionką) Nanofil 0,04 mm., o wytrzymałości 1,96 kg. Zdecydowanie polecam - chyba jedyną jej wadą jest wysoka cena.
Przynęty: przede wszystkim różne małe woblerki, często imitacje owadów. Do tego parę małych błystek Mepps i kilka drobnych wahadłówek.
Ryby: moje główne zdobycze to klenie, okonie i pstrągi.
Podsumowując: jestem z powyższego sprzętu bardzo zadowolony, i planuję łowić na niego dalej w przyszłości (ew. zmienię może żyłkę). Serdecznie polecam bardzo lekki sprzęt - nie bójmy się wędzisk delikatnych jak trzcinki czy żyłek cienkich jak pajęczyna. Zapewniam, że łowienie tego typu zestawami może dostarczyć znacznie większej frajdy niż tradycyjne, częstokroć ociężałe modele.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze