Reklama

Swimbait Izumi Shad Alive

01/07/2013 18:52



















Czerwcowe rozdanie kolejnej partii sprzętu dla grupy VIP zaskoczyło mnie trochę- tym razem przypadł mi w udziale do testowania swimbait Izumi Shad Alive plus paczka gum York. O ile gumy są mi doskonale znane to swimbait zaskoczył mnie całkowicie. No, ale od początku: robi wrażenie sam sposób zapakowania w estetyczne, plastikowe pudełko z wyraźnymi opisami. W rzeczywistości zawartość pudełka zdecydowanie zyskuje na wyglądzie po rozpakowaniu- wierność oddania kształtów oraz całej masy szczegółów jest niesamowita począwszy od misternie wykonanych oczu- (przy odpowiednim padaniu promieni słonecznych załamują promienie tworząc efekt odblasków co z pewnością zainteresuje niejednego drapieżnika) poprzez misternie odmalowane płetwy piersiowe oraz brzuszne, półprzezroczysty ogonek a skończywszy na wiernie oddanych kolorach skrzeli pod pokrywami skrzelowymi. 

Reklama

    


















         Korpus o wadze 24,5g długości 105mm, o zakresie pracy 1,5 do 3,5m wyposażony w grzechotkę wydającą delikatne dxwięki jest dzielony w czterech miejscach, sam grzbiet jest ciemny po bokach przechodzący w srebro z wytłoczoną delikatną łuską. Byłem ciekawy, jak będzie wyglądała praca tej piękności. Pierwszy rzut i zdębiałem- praca przynęty tak przypomina oryginał że naprawdę można się pomylić, w zależności od tempa prowadzenia tułów poruszał się w prawo i lewo szybciej lub wolniej wiernie naśladując ruchy ciała ryby. Niestety, w dniu testów drapieżnik ani myślał współpracować, może następnym razem…

Reklama


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama