Wczoraj rozpoczęła się jedna na naszych firmowych wypraw, podczas której przewodnicy robią to, co potrafią najlepiej - łowią ryby. Pierwsze wieścią są optymistyczne - padło już sporo ryb, a dwie z nich przekroczyły magiczne 100 cm. Jeden z okazów, mierzący równo 113 cm i złowiony przez Mateusza Kalkowskiego, można obejrzeć na załączonym zdjęciu. Pozostałe - jak tylko przewodnicy wrócą do Warszawy. Fotografie ryb (wszytkie wróciły do wody) uzupełni tekst opisujący wyprawę. Zapraszamy!
Komentarze