Witam po długiej przerwie i przepraszam za moją nieobecność! Ubiegłego sezonu 2014 udało mi się złowić pięknego szczupaka. Pierwszego dnia czerwca pojechałem z wujkiem Piotrkiem i tatem Grzegorzem na 3 dniową wyprawę w okolice Bolesławca na wieś Kozłów. Mieszka tam mój wujek u którego mieliśmy nocować. Odrazu po przyjeździe pojechaliśmy wytypować miejsce na jednej ze żwirowni.Łowiliśmy do oko 2 w nocy bez lepszych wyników :( Tego samego dnia, po nawet nie 2 godzinnej drzemce zaraz o wschodzie słońca wybrałem się z wujkiem na tak zwany Kaczy dołek. Bardzo mały stawik , dodam że łowi tam sporo kłusowników. Wujek mówił że jest tam trochę małego szczupaka który nie przekracza 50 cm. Dlatego zarzuciłem żywcówkę z karasiem oraz 2 feedery przeznaczone na 10 kilogramowego karpia którego nikt jeszcze nie wyholował. Kiedy wujek chciał dołowić żywców zwijaną przez niego wzdręgę uderzył spory szczupak ! Szybko pobiegłem do auta po spining i założyłem obrotówkę która imitowała zaatakowaną rybkę w pierwszym żucie poczułem potężne uderzenie ! ryba zaczeła strasznie szarżować i i bardzo szybko uciekać po dość długiej walce ryba dała podprowadzić się do podbieraka.Na szczęście w ostatniej chwili wujek podebrał szczupaka któremu blacha wyskoczyła z pyska ! Była to prawdopodobnie największa ryba z tego zbiornika ! Już kilka osób miało ją na wędce i żadnemu nie udało się jej wyciągnąć !
Mam nadzieje że wpis się spodobał i będzie ich coraz więcej ! pamiętajcie aby zostawić komentarz ! i życzę powodzenia w 2015 roku !
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze