Reklama

Szczupak sprzed II wojny światowej

27/03/2011 23:56
Witam dziś byłem u mojej żony dziadka,który ma 88 wiosen i rozmawialiśmy o rybach i on przedstawił mi pewną historię a zapewniam,że dziadek jest pełen rozumu i był wykwalifikowanym nauczycielem .
Opowiadałem mu o moich doświadczeniach z wędkarstwem a nie jestem doświadczonym wędkarzem bo łowię od 2-latek.
Więc dziadek posłuchał co mam do powiedzenia i opowiedział mi pewną historię,która wydarzyła się przed drugą wojną światową na Borównie Wielkim ze szczupakiem,a mianowicie jego dwóch kolegów pojechało na zębacza i po długich oczekiwaniach zaczęło się branie a mojej żony dziadek widział to wszystko z brzegu.
Proszę nie pytajcie na co łowili bo nie wiem ale z opowieści przybliżę wam tą historię,jego koledzy zarzucili wędki i czekali, aż w końcu się zaczęło i zębacz chwycił za przynętę i ciągnął ale nawet dziadek pewnie się nie spodziewał co to będzie bo łódka z której łowili zaczęła płynąc wraz z rybą .

Walczyło z nim dwóch braci o nie małej wadze i rozmiarach więc mieli dosyć siły by wyciągnąć każdą rybę ale na pewno nie tą bo się tego nie spodziewali,walczyli i walczyli aż jeden z braci w skoczył do wody bo wyczuł,że szczupak jest zmęczony i z całych sił wrzucił go na dno łódki z której łowili,gdy się okazało z opowieści dziadka szczupak miał 20KG wagi ale nie wiem ile miał długości bo dziadek takich rzeczy nie pamięta,powiedział mi jednak jedną smutną rzecz,że jak go przynieśli do domu to się okazało,że ryba nie nadaję się do zjedzenia bo była za stara wiec poszła na pasze dla świń ale nie ma co się dziwić bo w tych latach nie było możliwości o przepisach a co dopiero o zrozumieniu dla ryb więc miejmy trochę zrozumienia dla wędkarzy tamtych lat.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama