Witam ponownie Koleżanki i koledzy.:) Dośc nie dawno dostałem od znajomego w prezencie sztuczne skrzydełka do muszek. Patrzałem na nie bardzo sceptycznie i nie możnamnie było do nich przekonać. Popołudniowe deszcze sprawiły, że nie mogąc nic ze sobą zrobić rozłożyłem narzędzia i w imadle zabłysneła igła.
Tu chwila przerwy od skrzydełek bo mam kliku zdjęciową poradę dla tych, którzy uczą się wiązania muszek zaś koledzy po fachu ocenią mnie nie dość surowo :) Na zdjęciach przedstawiłem praktykę zaś teraz teoria: Do imadła wkładamy igłę i na jej koniec nabijamy 5cm pasek pianki (2mm szerokości) Następnie nicią wiodącą mocujemy ją do igły, potem 3-4 promienie sterówki bażanta tak by powstał rozłożony ogonek. Potem nicą robimi okręgi mocujące piórka do pianki tak by powstawało tłowie. Wszystko kończymy węzłem za pomocą finishera a wszystko potem mocujemy do wybranego przez siebie haczyka :)...
Ja wybrałem kolor pianki : kawa z mlekiem gdyż wspomniane już skrzydełka są beżowe. Włożyłem haczyk 14" i przymocowałem w/w tłowie i przywiązałem skrzydełka, mocowanie dość proste gdyż skrzydełka są wyposarzone w dwa kawałki nadmiaru by dokładnie je przymocować do haczyka. Do tego jeżynka z brązowej kapki i tak powstała Nowa dla m,nie Jętka w kolorze beż z dość naturalnie wyglądającymi skrzydełkami...
Trzeba poczekać na maj i wtedy dam znać jak jej łowność ale już mogę powiedzieć że zaczynam się przekonywać:) do tego rodzaju specyfików.:)
Komentarze