Reklama

Tajny budżet - ciąg dalszy...

21/08/2008 15:49
Koledzy !

Tekst, który ukazał się na tej stronie 7 sierpnia br. wywołał znaczne poruszenie w środowisku wędkarskim. ( nadal można się z nim zapoznać na stronie Koła Warszawa-Ursynów ). Było do niego sporo komentarzy, otrzymałem wiele listów na mój adres e-mail i telefonów. Wyrażano w nich słowa poparcia, zdziwienia wobec postępowania władz statutowych związku, gratulacji, ale także stwierdzeń, że jest to walka z wiatrakami. Niestety, zabrakło nawet malutkiego komentarza ze strony krytykowanych władz okręgowych, jakiejkolwiek próby wyjaśnienia bądź usprawiedliwienia decyzji odmowy nam dostępu do planu finansowego... Pustka, cisza, pełne dalsze lekceważenie środowiska wędkarskiego ( już nie tylko członków naszego Koła ), mimo,że sprawa stała się już publiczną. Jedynie jeden z członków Zarządu OM, całkiem prywatnie, zareagował na ten tekst, obiecując postawienie tej sprawy na forum najbliższego zebrania zarządu okręgu. Jestem z nim w kontakcie, i mam nadzieję, że jesienią postaramy się wspólnie zorganizować spotkanie, na które zaprosimy także przedstawicieli innych Kół, aby popracować nad koniecznymi zmianami personalnymi i organizacyjnymi w NASZYM ZWIĄZKU !

Bowiem nadchodzący rok będzie gorącym okresem sprawozdawczo – wyborczym w PZW, najlepszym ku temu czasie. Trzeba dokononać rozliczeń, pozbyć się w wyborach pseudodziałaczy i koniunkturalistów, wymusić na przyszłych władzach związkowych każdego szczebla działanie na rzecz środowiska wędkarskiego, a nie przeciwko niemu. Wymusić działania na rzecz ochrony wód, racjonalne zarybienia, ograniczenia tzw. ”gospodarki rybackiej” do naprawdę niezbędnego minimum itp, a przede wszystkim zrozumienie, że ich podstawowym zadaniem jest służyć pomocą organizacyjną i prawną środowisku wędkarskiemu.

To my, wędkarze, jesteśmy podmiotem w strukturze PZW i tzw. władze PZW muszą reagować na nasze postulaty, poważnie traktować ludzi, którzy społecznie pracują na rzecz związku i dzięki którym ten związek istnieje.

Ale także to my, wędkarze, dajemy - często nieświadomie – przyzwolenie na zaistniałe patologie nie biorąc udziału w corocznych zebraniach sprawozdawczych. Frekwencja na poziomie 2 – 5 % pozwala na wybór ludzi, często niekompetentnych, nie mających wizji przyszłości związku, akceptujących marazm i wieloletnie zaniechania w wielu dziedzinach życia PZW. Gorąco namawiam do udziału w tych zebraniach. Poświęcenie na nie raz w roku kilku godzin naprawdę nie jest dużym wysiłkiem. To właśnie na zebraniach Kół wyłaniamy kandydatów do władz okręgowych poprzez wybór delegatów na zjazd ! Także wtedy możemy rozliczać naszych reprezentantów z działalności.

Powracając jednak do wątku poruszonego na wstępie tego artykułu, pragę powiadomić Kolegów, że na zebraniu Zarządu naszego Koła Nr. 28 PZW Warszawa – Ursynów w dn. 19 sierpnia br. postanowiliśmy o wystąpieniu do władz statutowych związku o pełne wyjaśnienie rzeczywistych przyczyn odmowy dostępu do planu finansowego, czy taka odmowa jest zgodna z obowiązującym prawem i przepisami związkowymi. Z niecierpliwością będziemy czekać na odpowiedź, a gdy ją uzyskamy zamieścimy ją na tej stronie internetowej. Nadmienię, że sprawą zainteresował się red. naczelny Wędkarskiego Świata p. Jacek Kolendowicz i pewnie niebawem na łamach tego pisma ukaże się tekst dotyczący tej żenującej i bulwersującej sprawy. Pełny tekst naszego wystąpienia znajdą Koledzy poniżej.
( ciekawostką jest też fakt, że gdy wraz z kolegą w dniu wczorajszym składaliśmy wniosek do Komisji Rewizyjnej w biurze ZOM, ponownie (ustnie ) poprosiliśmy o udostępnienie planu budżetu. Odpowiedzią było spuszczenie głów przez obecnych tam urzędników.)

Podczas tego zebrania przyjęliśmy także stanowisko, będące w zasadzie skargą do Zarządu Głównego PZW na postępowanie Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego PZW p. Henryka Jankiewicza. Motywy, które nami kierowały znajdą Koledzy w dołączonym poniżej tekście Skargi, lecz należy się krótkie wyjaśnienie.

Otóż w zawodach spławikowych organizowanych w bieżącym roku przez nasze Koło wziął udział m. innymi kol. Jarosław Płatek pełniący u nas funkcję prezesa, będący ponadto członkiem zarządu Okręgu Mazowieckiego i naszym delegatem na zjazd okręgowy oraz członkiem Społecznej Straży Rybackiej. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy kilka dni po zawodach ( w obecności ok. 10 osób ) dokonywał wpłaty za prawo do wędkowania i składki członkowskiej. Na pytanie, dlaczego do zawodów przystąpił bez wymaganych uprawnień beztrosko stwierdził, że po prostu zapomniał. Prominentny działacz związkowy zapomina o swoim podstawowym obowiązku ! Kłusuje ! Ponieważ było to nie pierwsze jego wykroczenie przeciwko przepisom związkowym ( był już karany przez Główny Sąd Koleżenski ! ) postanowiliśmy za pośrednictwem Rzecznika Dyscyplinarnego Koła skierować sprawę do Głównego Rzecznika Dyscyplinarnego PZW p. Henryka Jankiewicza. Ze zdumieniem i konsternacją zapoznaliśmy się z odpowiedzią jaką otrzymaliśmy: o decyzji umorzenia postępowania ze względu na to, że szkodliwość czynu jest znikoma, nie jest wielkiej wagi i nie przyczyniła się do szkody na rzecz PZW, oraz to, że kol. J.Płatek posiadał w dniu zawodów wymagane przepisami opłaty .
Do pisma dołączona była kserokopia dowodu wpłaty na druku przeznaczonym dla osób niezrzeszonych w PZW i obcokrajowców!
Rzecznik „nie zwrócił uwagi” na przyznanie się do wykroczenia zawarte w protokole z zebrania zarządu koła, nie zbadał jaką drogą kol.J.Płatek zdobył ów dowód wpłaty z dużym prawdopodobieństwem wystawionego z datą wsteczną. Nie zainteresowało go, dlaczego prezes zarządu koła, członek władz okręgowych, delegat, członek SSR wnosi opłaty jako niezrzeszony w PZW!?
Dlaczego J.Płatek wprowadza w błąd zarząd macierzystego koła , twierdząc na zebraniu zarządu, że opłat nie wniósł, powodując tym samym skierowanie wniosku do Rzecznika, co jest pośrednio wprowadzaniem w błąd także władz PZW? Dlaczego nie poprosił o wyjaśnienia nikogo ze składu zarządu naszego Koła? Dlaczego swoją decyzję wysłał zwykłą przesyłką a nie poleconą, nie dając nam tym samym szans na odwołanie od decyzji w siedmiodniowym terminie?
Wszysto to budzi uzadnienione podejrzenia o nepotyzm ( Rzecznik jest członkem zarządu OM gdzie zasiada razem z J.Płatkiem ) oraz możliwość sfałszowania dokumentu. Tak więc w swoje krętactwo kol. J.Płatek wikła osoby trzecie, negatywnie działając na rzecz wizerunku PZW jego działaczy.

Domagamy się od ZG PZW rzetelnego wyjaśnienia tej sprawy, a o wynikach postępowania poinformujemy brać wędkarską natychmiast po uzyskaniu odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Poniżej dołączam tekst Skargi złożonej wczoraj w siedzibie Zarządu Głównego.

Korzystając z okazji chciałbym gorąco zaapelować do wszystkich KOLEGÓW WĘDKARZY będących członkami PZW. Reagujcie na patologie występujące w NASZYM ZWIĄZKU, domagajcie się rzetelnych wyjaśnień w bulwersujących Was sprawach, korzystajcie ze swoich statutowych uprawnień.
Przedstawiajcie to na forum publicznym korzystając z potężnego oręża, jakim jest internet. Jest to jedna z możliwości działań na rzecz ucywilizowania funkcjonowania PZW na wszystkich szczeblach organizacyjnych.

Pozdrawiam
Zbigniew Adamczyk
v-ce prezezs Zarządu Koła Nr. 28 PZW
Warszawa - Ursynów
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama