Reklama

Tak się łowiło?

13/06/2010 16:00
Witam, siedząc nad podmiejskim stawem, zastanawiam się, jaką wędkę wyjąc z futerału, wożę nad wodę 4-5 wędek, wypróbowałem już wszystko, różną przynętę i czary mary, ale ryba się chyba obraziła, i z łowienia jest tylko nazwa. Na dokładkę siedzi koło mnie na trawie już chyba z godzinę „kibic”, kopci jak lokomotywa i gada bez przerwy, „dając mi dobre rady”, na jakiego kija mam łowić, co założyć na hak. Spytałem go, dlaczego sam nie łowi, a on jak w tym kawale (dosłownie) mówi, że nie miał by cierpliwości (do wędkowania), wreszcie kibic odszedł a ja patrząc w pokrowiec, na wędki, rozczuliłem się we wspomnieniach. Przygodę z wędką rozpocząłem dawno, bardzo dawno, jedząc na wakacje do miejscowości Santok tam gdzie łączy się Noteć z Wartą, miejscowi koledzy uczyli mnie łowienia płoci, okonia, leszcza. Opiszę sprzęt, na jakim zaczynałem (jak wielu z was, mam nadzieje, że opisze to w komentarzach, zaczynało tak samo) spławik-gęsie pióro, do dziś ma dwa z tamtych lat (pamiątki), choć ich nie używam, ołów klepany na kamieniu i obcinany nożyczkami.Kij leszczynowy, koledzy zawsze mieli dla mnie kilka, które sami ścinali i suszyli pod obciążeniem (prostowali),żyłka 1 mm (taka kiedyś była gruba) kupiona szpula 100m ( prawdziwy skarb) i haczyki, kupione w komisie, zabawa łowienia, cudowna, ten okres wędkarstwa był chyba najpiękniejszy.

Kilka lat minęło (wojsko, małżeństwo, dzieci) wróciłem do wędkowania, spławik, tą technikę miałem opanowaną, i tu nowość łowienie na sprężynę, trochę czasu zajęło mi zrozumienie, co i jak. Tak płynęły lata, nad wodą, aż zobaczyłem świetliki, aby łowić w nocy na spławik, było to na początku dość drogie, z czasem z taniało i z powszedniało. W latach 80-tych kupowało się sprzęt wędkarski i dodatki od przygodnych osób, później zaczęły powstawać stoiska wędkarskie w sklepach zoologicznych, na początku lat 90-tych wybór towaru był już zadowalający. Co roku wchodziły jakieś nowości, obejrzyjcie się wstecz za siebie, ile z czasem nowinek weszło do użytku, np. sygnalizatory elektroniczne, tyczki, pomosty wędkarskie, a wybór spławików dziś imponujący, Stroje, ubrania i obuwie, a nowinki, które sam polecam na moim blogu. Kiedyś kolega zaprosił mnie na łódkę, zobaczyłem działanie echosondy, nie chciałem mu nic mówić, ale ( to moje zdanie) to już mija się z niewiadomą, niepewnością wyboru miejsca, nie winem jak to wyrazić, po prostu z adrenaliną wędkowania, na tym sprzęcie widać dosłownie wszystko, to nie dla mnie. Nie jestem przeciwnikiem, a wręcz zwolennikiem, odwiedzania sklepów wędkarskich, np. robaki, dziś żona już by mi nie pozwoliła na hodowle białego robaka, (czerwonego też nie), zresztą kupić to rzecz wygodna, a cena w miarę przystępna.

Pamiętacie zbieranie rosówek po deszczu, a szykowanie własnych zanęt (suszenie, mielenie, itp.), kiedy nie było jeszcze ich można kupić w sklepie. Wracając do ilości wędek, które zabieram nad wodę, (nie myślcie, że się chwale ile mam, porostu naśmiewam z samego siebie) tj. bat. spinning, bolonka, odległosciówka, piker (drgająca szczytówka), kiedyś woziłem, spławikówkę 3.60m oraz krótką gruntówkę 2.70m która służyła mi jednocześnie za spinning i było super. Pominąłem jeszcze spinning, a właściwie przynęty (kije i kołowrotki też przeszły ogromną przemianę) kiedyś wahadłówka, a już obrotówka to było coś, dziś w sklepie można dostać oczopląsu, do wyboru i koloru i zapachu. Przez lata „ trochę” się zmieniło, tylko pasja do wędkowania nic a nic, my jesteśmy młodzi jak dawniej, tylko jest moda na srebrny włos na skroni (jestem modny), a co niektórym ( mnie też) wyrósł mięsień brzuszny. Musze się zwijać, bo wraca „kibic”, widocznie ja byłem najlepszym wolnym słuchaczem, kończąc to przynudzanie napisze o młodych kolegach wędkarzach, podziwiam ich zapał i serce do łowienia, podziwiam ich finezje i skuteczność na łowisku, nie ukrywam, że czasami coś od nich podpatrzę, jeśli coś mnie zaciekawi,wtedy ich spytam o to, czy tam to, , bo ja całe życie się uczę.

Pozdrawiam serdecznie Wiesław Rykalski.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama