Reklama

Tak zakończyło się moje spinningowanie – wytrzymam?

28/07/2011 18:49
,,Wschód Słońca – początek dnia. Moment, w którym górna połowa tarczy słonecznej przekracza linię horyzontu. Położenie punktów wschodu i zachodu słońca na horyzoncie zmienia się codziennie, a czas i miejsce wschodu Słońca jest inne dla każdego miejsca na świecie. Zależy zawsze od poru roku oraz równoleżnika i południka na którym dany punkt się znajduje.”- tyle Wikipedia

Któż z nas nie widział wschodzącego słońca? widoki szczególne, gdy jesteśmy nad naszą ulubioną wodą - unosząca się mgła za której wyłaniają się kontury drzew, odgłosy budzącej się przyrody - śpiewy ptaków, kumkanie żab i my wędkarze podziwiający ten blask wschodzącej czerwonej kuli - Słońca, jak w bajce! Ile to było zerwanych nocy?
Istnieje jednak nasza opinia, że ryba najlepiej bierze o wschodzie i zachodzie słońca. Dla tych kolegów wędkarzy którzy w to wierzą, przydatna będzie znajomość godzin, o których są i mogą nastąpić te najlepsze brania, a te znajdują się tylko w kalendarzach wędkarskich, a dla tych którzy chcą obejrzeć sobie te zjawisko proponuję pobudkę jeszcze długo przed wschodem słońca.
Istnieje bardzo wiele teorii starających się wyznaczyć najlepszy dzień, porę i miejsce wędkowania.
Zdecydowana większość prognoz bazuje jednak na fazach księżyca. Najprawdopodobniej tak jest, choć to tylko teoria, lecz my w to wierzymy. Wtedy jest inne zachowanie ryb,spławiają się lecz brania mamy z głowy. Zamiast się głowic którego dnia ryby będą brały, najlepiej jest stara przypowieśc, jedziemy co dzień – kiedyś zaczną!
Moja praktyka jest zupełnie inna, najlepsze brania są w pierwszym dniu pełni i w połowie trzeciej kwadry - może się mylę ale tylko to moja teoria. A żeby to sprawdzic moja wyprawa na rzekę Drwęcę odbyła się po długich przygotowaniach a było to w miesiącu lipcu. Zła pogoda odstraszała! Przyszedł jednak taki dzień i udało się. Pojechałem wczesnym rankiem w ulubione i sprawdzone miejsca, w których wędkowałem przez lata.Usiadłem na stołeczku, który mam prawie zawsze przy sobie i zacząłem obserwowac wodę. Zaczęły się spławy i żerowanie ryb. Sposób spławów, i żerowania, najbardziej przypominał mi żerowanie kleni lub jazia. Drapieżnik gonił drobnicę, która wyskakiwała nad wodę, cicho bez chlapania i wyskoków, dlatego postanowiłem łowić stosunkowo delikatnym sprzętem. Wędka Jaxon Perseus 2.70m 17 g cw. - wklejanka, kołowrotek Daiwa Crossfire – X2500" z hamulcem walki", żyłka Dragon Millenium 0,18 mm o wytrzymałości 3.80 kg. Przynętami były obrotówki ,,Mepps”-,,żarówy”tzn.ostre kolory, ripperki i twistreki w jasnych barwach. Pierwsze rzuty nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, kilka uszkodzonych ogonków. Ryby pomimo moich starań nie chciały brac, były bardzo ostrożne. Po kilku godzinach młócki zrezygnowałem, choc w przynętę puknęło coś delikatnie, nawet kilka razy. Komary, których są chmary nie dały spokojnie wędkowac, nie mówiąc o zarośniętych łąkach chmielem, powojami i pnącymi się rdestami.Chodzenie i wędkowanie tam, gdzie łowiłem jeszcze kilka lat wstecz graniczy z cudem! A że nie mam już takiego zdrowia wróciłem spokojnie do domu na zasłużony odpoczynek.Tak zakończyło się moje spinningowanie, a to co miałem, a było tego sporo - gromadzone przez lata, zostało podarowane młodszym kolegom spinningistom, Ja mogę już tylko połowic na spławik i to rekreacyjnie – to Mnie jeszcze bawi! Sprawdziłem, w kalendarzu bardzo dobre brania, prognoza się nie sprawdziła! Wracam o kiju. Jest to jak myślę ostatnia moja relacja z moooojego spinningowania – wytrzymam???

Zupełnie odwrotnie wygląda zachód Słońca, nad wodą wygląda to zjawiskojeszce inaczej.Słońce przegląda się sobie w toni i żal mu się schowac za horyzont. Tylko ryba zaczyna żerowac!?.to inny temat........!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama