W tym roku wszyscy wędkarze mają pewien problem . Matka natura jak zwykle płata nam nie małego figla . Otóż z powodu częstych opadów jesteśmy zmuszeni jedynie na wyprawy na okoliczne stawy , po wyrobiska żwirowe itd. Jeśli oczywiście woda w nich nie jest wezbrana . Dzisiaj jest 10 sierpnia i nadal obserwuje się wysoki stan Wisły i Wisłoki w niektórych miejscach . Choć ta druga już powoli daje się opanować i zaprasza nas na wypad nad swoje brzegi . Wczoraj byłem w okolicach Połańca a dokładniej w miejscowości Gliny Małe - Wisła (prom) Lecz niestety jest jeszcze za wcześnie by zamoczyć kija , stan wody jest w miarę wysoki przy najmniej dla mnie . Nie lubię łowić gdy woda jest wezbrana i do tego brudna . Lecz taki już nasz wędkarski los z którym nikt nie wygra tak jak i z siłami natury .
Komentarze